Seria wypadków na polskiej kolei. "Problem leży po jednej stronie"

W miejscowości Sokolniki Suche w Mazowieckiem wykoleił się pociąg
Zderzenie pociągu WKD z pojazdem osobowym, Podkowa Leśna (Mazowieckie)
Źródło wideo: Kontakt24 / Motyl Milanówek
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Rosnąca liczba wypadków na przejazdach nie jest winą kolejarzy ani stanu infrastruktury kolejowej - powiedział w programie "Wstajesz i wiesz" na antenie TVN24 Mikołaj Krupiński z Instytutu Transportu Samochodowego. Ekspert komentował ostatnią serię wtargnięć przejazdy drogowo-kolejowe.

- Problem polega na tym, że o ile w ostatnich latach mamy znaczącą poprawę bezpieczeństwa w kluczowych obszarach i na polskich drogach jest coraz bezpieczniej, to niestety o przejazdach drogowo-kolejowych nie możemy tego powiedzieć - powiedział Mikołaj Krupiński, rzecznik Instytutu Transportu Samochodowego.

Dodał, że ostatni tragiczny wypadek w Sokolnikach Suchych, w którym zginęła jedna osoba, a kilka zostało poważnie rannych, to jeden ze 130 podobnych incydentów w tym roku. - Niewiele wskazuje na to, że może być lepiej - ocenił.

Mikołaj Kurpiński o bezpieczeństwie na przejazdach kolejowych
Źródło: TVN24

Dodał, że co roku liczba pojazdów jeżdżących po polskich drogach rośnie o ok. 10 procent rocznie. Rośnie również liczba nowych połączeń kolejowych. W kraju jest ok. 12 tysięcy przejazdów drogowo-kolejowych, spora część z nich jest niezabezpieczona szlabanami rogatkami czy światłami. Zaznaczył jednak, że nawet gdyby wszystkie przejazdy wyposażone były w pełne oprzyrządowanie to i tak do wypadków będzie dochodzić, jeśli kierowcy samochodów będą te środki omijać i przejeżdżać przez tory pomimo zakazu.

Problem po stronie kierowców

Krupiński podkreślił, że problem leży przede wszystkim po stronie kierujących samochodami. - Rzadko jest tak, że problem dotyczy infrastruktury kolejowej czy tzw. kolejarzy - powiedział.

Zdaniem eksperta obowiązujące obecnie sankcje prawne związane z bezprawnym wjechaniem na przejazd kolejowy - czyli 15 punktów karnych, dwa tysiące złotych kary i cztery w przypadku recydywy - "wydają się niewspółmierne chociażby do następstw materialnych tego ostatniego wypadku, który miał miejsce na południu Mazowsza". Sam koszt likwidowania skutków wypadku w Sokolnikach Suchych został wyceniony przez PKP na ok. trzy miliony złotych.

Zapowiedź zaostrzenia przepisów

Krupiński odniósł się również do zapowiedzi zaostrzenia kar dla kierujących, którzy bezprawnie wjadą na przejazd kolejowy. Według zapowiedzi ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka minimalną karą za takie wykroczenie byłoby odebranie prawa jazdy na trzy miesiące.

Jednak zdaniem eksperta nawet najostrzejsze sankcje będą bezskuteczne, jeśli prawo nie będzie respektowane. - Jeżeli nie będziemy tego w stanie wyegzekwować, to takie przypadki nadal będą się zdarzały - powiedział.

Ekspert zaznaczył przy tym, że polskie drogi stają się coraz bezpieczniejsze. Ma to być efektem zaostrzenia przepisów, rozwoju infrastruktury drogowej, zwiększenia działań policji i kampanii edukacyjnych. - Te cztery elementy budują fundament bezpieczeństwa na polskich drogach - ocenił Kurpiński.

Źródło: TVN24
Zobacz także: