"Nad ranem nasze systemy odnotowały atak kilkunastu odrzutowych dronów Geran-5 w zachodniej Ukrainie" - napisał szef MON w niedzielę na portalu X.
Przypomniał, że polskiej strefy powietrznej pilnowały samoloty F16, śmigłowce i samolot rozpoznania powietrznego SAAB i nie doszło do naruszenia polskiej granicy. Wskazał, że jeden z tych dronów uderzył 1 km od granicy z Polską, a drugi 5 km.
"Rosjanie zmieniają taktykę ataków, coraz częściej wykorzystują drony odrzutowe wypuszczane po kilka sztuk i w ten sposób absorbują ukraińską obronę" - dodał szef resortu obrony narodowej.
Rosyjskie ataki przy polskiej granicy
W niedzielę, po godz. 4 Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o operowaniu lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej, w związku z aktywnością rosyjskich bezzałogowych statków powietrznych wykonujących uderzenia na terytorium Ukrainy.
Przed godziną 10 Dowództwo poinformowało o zakończeniu operowania myśliwców; nie odnotowano też - podano - naruszenia przestrzeni powietrznej RP.