Miliony odkryte w Watykanie. To "stajnia Augiasza"

Ze świata

TVN24 Biznes i ŚwiatFinansowe niejasności w Watykanie. Franciszek przed sporym wyzwaniem

Podczas kontroli watykańskich finansów odnaleziono setki milionów euro, których nie wykazano w żadnych budżetach - ujawnił kardynał odpowiedzialny za reformę kościelnej kasy prefekt Sekretariatu ds. Ekonomii kardynał George Pell. - Dotykamy stajni Augiasza - komentuje dr Magdalena Ogórek.

Setki milionów euro nie figurowały ani w budżetach Stolicy Apostolskiej, ani Państwa Watykańskiego. - Dotykamy stajni Augiasza. Istniał ogromny dysonans między dwoma budżetami Watykanu i Stolicy Apostolskiej. Takiej sensacyjnej informacji mogliśmy się spodziewać - mówiła dr Magdalena Ogórek. - Papież Franciszek ściągnął do przeprowadzenia audytu banku watykańskiego najlepszego specjalistę. Z problemem mierzył się wcześniej papież Benedykt XVI. Ale sytuacja go przerosła.

Poszczególne urzędy dysponowały do czasu wprowadzanej obecnie reformy papieża Franciszka dużą autonomią finansową i właśnie temu wyzwaniu trzeba było stawić czoła porządkując system nadzoru nad nimi - jak podaje PAP - przyznał papieski doradca i bliski współpracownik.

Jak mówiła Ogórek ogromną tajemnicą są owiane budżety niektórych urzędów m.in. dawna Kongregacja Ewangelizacji Narodów. Według niej czeka nas jeszcze wiele podobnych sensacyjnych informacji.

Inwestycje Watykanu

- Pamiętajmy, że Watykan bardzo wiele inwestował. Od 1954 roku nabywał udziały do 7 proc. kapitału danej spółki. Od ropy do gazu, przeróżne firmy i branże. Sam dochód z turystyki to jest 100 mln euro - dodała Ogórek.

Prefekt Sekretariatu ds. Ekonomii podkreślił, że "Watykan nie jest bankrutem" i jest w dobrej sytuacji dzięki posiadanym aktywom i inwestycjom.

- Znalezione w urzędach Watykanu setki milionów euro, które nie figurowały w budżecie, to nie są pieniądze "nielegalne czy źle zarządzane" - wyjaśnił rzecznik ks. Federico Lombardi. Tak odniósł się do informacji podanej przez kardynała George'a Pella.

Watykański rzecznik przedstawiając to wyjaśnienie w piątek stanowczo odrzucił sugestie niektórych mediów, które znalezisko przedstawiły wręcz jako "nielegalne fundusze".

Autor: pp / Źródło: TVN24 Biznes i Świat, PAP

Źródło zdjęcia głównego: tvn24