Inflacja konsumencka w Stanach Zjednoczonych wzrosła w maju do poziomu 4,2 proc. wobec 3,8 proc. w kwietniu. Wyższe koszty energii miały odpowiadać za 60 proc. miesięcznego wzrostu cen
Trump o inflacji: kocham
- Kocham inflację - powiedział prezydent w odpowiedzi na pytania dziennikarzy o to, czy wzrost cen może zaszkodzić jego partii przed listopadowymi wyborami środka kadencji (midterms).
Trump przekazał, że w reakcji na obawy o wzrost inflacji, zatwierdził tajną operację amerykańskiego wojska, która miała pomóc w przeprawie tankowców przez cieśninę Ormuz. We wczorajszym wpisie w mediach społecznościowych prezydent poinformował, że umożliwiła ona przepłynięcie przeszło 200 statków, co wypuściło na rynek ponad 100 mld baryłek ropy.
- Dla mnie było to tego warte - powiedział Trump, nazywając operację sukcesem. - Kiedy to się skończy, zobaczycie, że ceny ropy spadną do poprzedniego poziomu. Ceny spadają. Spadną pionowo w dół, jak kamień - dodał
Wzrost kosztów życia przed wyborami
Wyższe ceny mogą powstrzymać amerykańską Rezerwę Federalną przed obniżaniem stóp procentowych, o co Trump apeluje od czasu swojego powrotu do władzy w zeszłym roku.
Koszty życia wciąż pozostają dla wyborców kluczowym tematem. Republikanie liczą, że w nadchodzących wyborach uda im się utrzymać kontrolę nad Izbą Reprezentantów oraz Senatem USA, ale obawiają się, że opór konsumentów może oddać władzę w ręce Demokratów.
Sam Trump wygrał wybory prezydenckie w 2024 roku w dużej mierze dzięki obietnicy obniżenia inflacji, jednak od tamtego czasu jego notowania - w tym ocena tego, jak radzi sobie z kosztami życia - spadły do najniższego poziomu w jego karierze politycznej.
Długofalowe konsekwencje wojny
Wysiłki mające na celu ponowne otwarcie cieśniny Ormuz jak dotąd utknęły w martwym punkcie. Eksperci ostrzegają, że nadchodzące tygodnie mogą przynieść kolejny szok cenowy na rynku ropy, który będzie odczuwalny na rynkach finansowych.
Nawet jeśli Trump i Teheran szybko osiągną porozumienie, oczekuje się, że przywrócenie ciągłości dostaw zajmie miesiące, a zakłócenia utrzymają się przez cały 2026 rok. Amerykanie są bardziej odporni na szoki paliwowe niż inne narody, jednak utrzymujące się wyższe ceny energii mogą z czasem uderzyć w wydatki konsumenckie. To zdaje się nie niepokoić prezydenta, który stale powtarza, że wojna z Iranem stanowi priorytet dla jego administracji.
- Nie myślę o sytuacji finansowej Amerykanów. Nie myślę o nikim. Myślę o jednej rzeczy: nie możemy pozwolić, aby Iran wszedł w posiadanie broni jądrowej - powiedział w ubiegłym miesiącu Trump.