Polski problem, znacznie powyżej średniej. "To będzie rosło"

mieszkanie wyprowadzka młodzi
Rejestr cen nieruchomości za darmo
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: shisu_ka/Shutterstock
Ponad połowa młodych Polaków mieszka z rodzicami. Pod tym względem prezentujemy się wyjątkowo słabo na tle Europy. - Mieszkań, na które stać młodych ludzi jest po prostu za mało - tłumaczy dla tvn24.pl Katarzyna Szwarc, makroekonomistka z Polskiej Sieci Ekonomii.

W Polsce odsetek osób w wieku 25-34 lat, po studiach, aktywnych zawodowo, ale wciąż mieszkających z rodzicami - wyniósł w ubiegłym roku 51 proc. - wynika z analizy portalu GetHome.pl. To znacznie powyżej średniej unijnej, wynoszącej nieco ponad 30 proc.

Według danych Eurostatu wynik ten plasuje Polskę na czwartym miejscu zestawienia. Najwyższy wskaźnik gniazdowników odnotowała Chorwacja (62 proc.), dalej kolejno Grecja (56 proc.) i Słowacja (54 proc.). Nieco poniżej Polski w rankingu znalazły się Włochy i Hiszpania.

Gniazdowników przybywa

W ciągu ostatnich pięciu lat odsetek gniazdowników w Polsce wzrósł z 47,5 do 51 proc. Równocześnie w naszym regionie tendencja miała być odwrotna. W Czechach odnotowano spadek z 28,2 do 22,3 proc. Na Litwie - z 27,8 do 16,2 proc.

W ubiegłym roku oddano w Polsce do użytkowania 208 tys. mieszkań ale ich ceny nie przystają do możliwości finansowych sporej części młodych Polaków
W ubiegłym roku oddano w Polsce do użytkowania 208 tys. mieszkań ale ich ceny nie przystają do możliwości finansowych sporej części młodych Polaków
Źródło zdjęcia: Jan Zwolinski/Shutterstock

Dlaczego więc tak wielu młodych Polaków decyduje się mieszkać z rodzicami? - Odpowiedź może być bardzo prosta: niedostępność cenowa mieszkań - mówi w rozmowie z redakcją biznesową tvn24.pl dr Łukasz Drozda, urbanista, ekspert polityk miejskich, autor książki "Miejskie strachy. Miasto 15-minutowe, 5G i inne potwory".

Dlaczego młodzi mieszkają z rodzicami?

- Mnie ta statystyka w ogóle nie dziwi. To będzie rosło - dodaje w rozmowie z tvn24.pl Katarzyna Szwarc, makroekonomistka z Polskiej Sieci Ekonomii, wykładowczyni Collage of Europe i London School of Economics.

OGLĄDAJ: Rząd będzie miał ofertę mieszkań dla młodych
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Jej zdaniem migracje z małych miejscowości do większych aglomeracji będą trwać bo młodzi ludzie ciągną do nich nie tylko w poszukiwaniu lepszej edukacji, czy lepiej płatnej i ciekawszej pracy, ale również by znaleźć potencjalnych partnerów do założenia rodziny.

- Należałoby zadać na pytanie o dostępność mieszkań, na które mogą sobie pozwolić osoby w wieku 25-34 lat, którzy przenoszą się do dużych ośrodków miejskich. Okazuje się, że tych mieszkań, na które stać młodych ludzi, jest po prostu za mało - tłumaczy ekspertka.

Mieszkanie jako lokata kapitału

Względnie tanich mieszkań brakuje bo nieruchomości to jeden z ulubionych przez Polaków sposobów lokowania oszczędności, szczególnie w okresach kiedy lokaty bankowe nie dają ochrony przed inflacją a rozchwiana giełda zniechęca do inwestowania wysokim ryzykiem. Oliwy do ognia dolali też politycy. Wprowadzając w 2023 roku tani kredyt mieszkaniowy PiS w kilka miesięcy doprowadził do wywindowania cen w dużych ośrodkach miejskich o kilkanaście proc.

Konsekwencje gniazdowania: mniej rodzin, wolniejszy rozwój

Jak wynika z raportu "Diagnoza młodzieży 2026" Polskiego Towarzystwa Polityki Społecznej 39 proc. młodych dorosłych którzy nie wyprowadzili się z domu rodzinnego, ale nie jest w stałym związku. Natomiast 48 proc. osób do 29. roku życia odracza rodzicielstwo z powodów mieszkaniowych.

- Gniazdownictwo oznacza, że dorosłe osoby zamieszkują ze starszymi pokoleniami w ramach łączenia gospodarstw domowych, więc są to osoby mniej elastyczne, mniej samodzielne, mające gorsze szanse i na rynku pracy, i na rynku matrymonialnym - mówi dr Łukasz Drozda.

Jak rozwiązać problem gniazdowania?

W poprzednich latach kolejne rządy próbowały rozwiązać problemy mieszkaniowe idąc po najmniejszej linii oporu, dosypując budżetowego grosza do kredytów. Czyli zwiększając popyt, który i tak jest wysoki.

Ze zwiększeniem podaży idzie znacznie gorzej. Program "Mieszkanie plus" nie wypalił. TBS-y mają ograniczenia ustawowe bo najemcy lokali kupić nie mogą więc ich następcom prawnym, SIM-om, czyli Społecznym Inicjatywom Mieszkaniowym też trudno wróżyć spektakularny sukces. Polacy wciąż wyraźnie preferują własność mieszkania.

Katarzyna Szwarc wskazuje natomiast na dwa kluczowe wyzwania: problem podaży i jakości mieszkań. - Musimy po prostu zacząć budować więcej mieszkań i przeznaczyć więcej środków na budownictwo mieszkaniowe - mówi wprost.

Nowe mieszkania powinny jednak odpowiadać na potrzeby właśnie tej grupy wiekowej, której dotyczy problem gniazdowania. - Oznacza to budowę mieszkań, które są w zasięgu budżetów gospodarstw jednoosobowych w najmłodszej grupie wiekowej. To znaczy, że jeżeli ktoś chce się przeprowadzić do miasta w poszukiwaniu edukacji, pracy, partnera czy partnerki, to powinien mieć taką możliwość. A następnie powinna być również w tych właśnie lokalizacjach większa dostępność mieszkań dla młodych osób zakładających rodziny - tłumaczy Szwarc.

I dodaje: - Budowanie luksusowych apartamentowców dla milionerów niewiele nam tutaj zmieni. 

Źródło: tvn24.pl
Zobacz także: