Co ze zmianami w wieku emerytalnym? "Mówimy stanowczo nie takim pomysłom"

senior seniorzy emeryt emerytka shutterstock_1462957100
Maciej Samcik, dziennikarz ekonomiczny, ocenia potencjalne wprowadzenie równego wieku emerytalnego
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Uzależnianie wieku emerytalnego kobiet od tego, czy mają dzieci i ile ich mają, to skandaliczny pomysł - oceniła ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Dodała, że dopóki Lewica będzie w rządzie, takie propozycje nie zostaną wprowadzone.

Politycy Nowej Lewicy w niedzielę wieczorem byli w Kazimierzu Dolnym (woj. lubelskie) w ramach letniej trasy spotkań z wyborcami pod hasłem "Lewica Dowozi". Oprócz Dziemianowicz-Bąk obecni byli m.in. minister nauki Marcin Kulasek, wiceminister rolnictwa Jacek Czerniak oraz wiceministra nauki Karolina Zioło-Pużuk.

Lewica przeciw podwyżce wieku emerytalnego

Ministra przyznała, że podczas rozmów z wyborcami często pytana jest o wiek emerytalny ze względu na to, że w przestrzeni publicznej pojawiają się - jak oceniła - skandaliczne pomysły, żeby uzależniać wiek emerytalny kobiet od "tego, czy mają dzieci; ile tych dzieci mają".

- To jest okrutne. To jest mówienie o tym, że jeżeli kobieta dzieci mieć nie może, to należy ją karać dłuższą pracą, zamiast jej pomóc np. dostępnym in vitro finansowanym z budżetu państwa - oceniła Dziemianowicz-Bąk. Dodała, że kwestia posiadania dzieci to prywatny wybór każdej rodziny.

- My jako lewica mówimy stanowczo "nie" takim pomysłom. Chcę jasno zakomunikować: tak długo, jak długo lewica będzie w rządzie - tak długo jak lewica będzie odpowiedzialna za ten obszar - nie będzie podwyższania wieku emerytalnego ani dla kobiet, ani dla mężczyzn. Ani dla ojców, ani dla matek, ani dla osób bezdzietnych. Nie będziemy podwyższać wieku emerytalnego - zapewniła szefowa MRPiPS.

Czytaj też: Eksperci apelują w sprawie wieku emerytalnego

Propozycja Lewicy, a dane demograficzne

Według ministry można rozmawiać o wieku emerytalnym, ale tylko w celu zrównania go w dół na poziomie 60 lat dla obu płci, czy o ułatwieniach do dłuższej, dobrowolnej aktywności zawodowej albo o emeryturach stażowych.

- Także o tym, jak ułatwić ludziom, którzy chcą - pomimo przekroczenia wieku emerytalnego - dalej pracować; jak im tę pracę umożliwić, np. skracając ich czas pracy z zachowaniem wynagrodzenia, żeby osoby starsze chcące pracować miały nieco więcej czasu na regenerację i odpoczynek - powiedziała Dziemianowicz-Bąk.

Ministra Funduszy i Polityki Regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zaproponowała niedawno zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn oraz uzależnienie wieku kobiety od tego, czy rodziła dzieci.

Według Głównego Urzędu Statystycznego do 2060 roku mediana wieku ludności w Polsce może wynieść ponad 50,25 roku, czyli o około 7 lat więcej niż w 2024 roku. W tym scenariuszu połowa mieszkańców Polski będzie miała ponad 50 lat. ONZ przewiduje z kolei, że populacja Polski do 2100 roku zmniejszy się do około 19 milionów. Wiek emerytalny wynosi w Polsce 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn.

Źródło: PAP
Zobacz także: