Zakaz obejmie dzieci od programu przedszkolnego dla dwulatków aż po uczniów ósmej klasy. Władze Nowego Jorku tłumaczą, że chcą w ten sposób ograniczyć wpływ AI na rozwój krytycznego myślenia oraz na relacje między uczniami i nauczycielami.
Nowy Jork ogranicza AI
Burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani zapowiedział też kolejne ograniczenia w szkołach. - Wycofamy lub wyłączymy funkcje AI w ponad 38 wcześniej dopuszczonych programach, które nie spełniają naszych nowych standardów bezpieczeństwa i nadzoru - powiedział Mamdani.
AI zablokowana
Nowe zasady przewidują zablokowanie we wszystkich klasach między innymi ChatGPT i Claude, a także chatbotów zaprojektowanych jako wirtualni towarzysze.
Uczniowie szkół średnich zachowają dostęp do ograniczonej liczby narzędzi wykorzystujących AI. Mają też uczestniczyć w zajęciach poświęconych krytycznemu podejściu do sztucznej inteligencji.
Nowojorski departament edukacji już w 2023 roku zablokował ChatGPT na szkolnych urządzeniach i w szkolnych sieciach. Kilka miesięcy później wycofał się jednak z tej decyzji.
W ramach nowych zasad powstanie też Technology in Schools Coalition. W jej skład wejdą między innymi nauczyciele, rodzice i uczniowie. Grupa ma ocenić skutki rocznego moratorium i przygotować rekomendacje na kolejne lata szkolne.
Czas przed ekranem
Nowy Jork ograniczy też czas, jaki uczniowie spędzają przed ekranami. Limity będą zależały od poziomu klasy. Przewidziano wyjątki dla uczniów z niepełnosprawnościami oraz tych, którzy uczą się języka angielskiego.
Nauczyciele nadal będą mogli korzystać z AI przy planowaniu lekcji i innych zadaniach organizacyjnych. Nie będą jednak mogli używać takich narzędzi do wystawiania ocen ani oceniania pracy uczniów.
Są wątpliwości
Michael Mulgrew, przewodniczący nowojorskiego związku zawodowego nauczycieli United Federation of Teachers, pozytywnie ocenił ograniczenia dotyczące czasu przed ekranem oraz wyjątki dla uczniów ze szczególnymi potrzebami.
Zwrócił jednak uwagę na problem z oceną zabezpieczeń stosowanych w narzędziach edukacyjnych wykorzystujących AI. Jego zdaniem szkoły i nauczyciele mogą nie mieć pewności, które produkty zostały dopuszczone do użytku.
Osobnym problemem pozostaje korzystanie ze sztucznej inteligencji poza szkołą. Kanclerz nowojorskich szkół Kamar Samuels przyznał, że placówki nie są w stanie całkowicie powstrzymać uczniów przed używaniem AI w domu, na przykład przy odrabianiu prac domowych.
Zaapelował również do rodziców, aby kontrolowali to w domu.
Mamdani o AI
Wcześniej stan Nowy Jork zakazał uczniom korzystania z prywatnych telefonów podczas dnia szkolnego. Podobne ograniczenia wprowadzają również inne duże okręgi.
Los Angeles Unified School District w tym roku znacząco ograniczył korzystanie z ekranów podczas zajęć oraz dostęp do platform generatywnej AI na czas przeglądu stosowanych zabezpieczeń.
Mamdani przekonywał, że rozwój sztucznej inteligencji nie oznacza, że jej wykorzystanie na najwcześniejszych etapach edukacji jest nieuniknione.
- Branża technologiczna chce, żebyśmy uwierzyli, że AI we wczesnej edukacji jest nie tylko nieunikniona, ale również konieczna - powiedział Mamdani podczas środowej konferencji prasowej. - My tego tak nie widzimy - dodał.