Urlop przy Downing Street 10. Eksperyment pokazał "niewydolność" systemu

Downing Street 10 - 20.07.2026 r.
Zmiana na Downing Street. Pierwsze słowa nowego premiera Wielkiej Brytanii
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/NEIL HALL
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Na platformie służącej do rezerwacji pobytów hotelowych Booking.com widniała oferta apartamentu przy Downing Street 10 w Londynie - adresie siedziby premiera Wielkiej Brytanii. Fikcyjny obiekt wystawiła organizacja konsumencka Which?, która chciała obnażyć mankamenty systemu strony.

W ogłoszeniu, zamieszczonym 18 czerwca, wykorzystano zdjęcia drzwi wejściowych Downing Street 10, wpisanych do rejestru zabytków. W opisie miejsce zostało określone jako apartament z jedną sypialnią w "samym centrum miasta". Jak relacjonuje BBC, ofertę można było wyświetlić i złożyć wniosek wyłącznie przez 20 minut. Odpowiedziało na nią 14 osób.

Fałszywa recenzja w ogłoszeniu

Organizacja konsumencka Which?, która wystawiła ofertę, przekazała, że serwis Booking.com nie oznaczył ogłoszenia ani nie usunął widniejącego w nim linku zewnętrznego.

Fałszywa recenzja pozostawiona przez Which? również przeszła przez system weryfikacji serwisu, mimo że miała żartobliwy wydźwięk.

"To niewiarygodne, że Booking.com pozwolił nam zatrzymać się przy Downing Street 10 - w rezydencji premiera Wielkiej Brytanii" - brzmiała jej treść. Wspomniano również, że główną atrakcją było "spędzenie czasu" z mieszkającym w niej kotem Larrym - zwierzę jest znane z przebywania w siedzibie brytyjskiego szefa rządu od 15 lat.

Oferta została usunięta przez platformę dopiero 27 sierpnia.

Wady systemu wykrywania oszustw

Organizacja skomentowała, że eksperyment obnażył "niewydolność" serwisu Booking.com.

- Jeśli tak zwane zaawansowane systemy sztucznej inteligencji Booking.com nie potrafią wykryć, że Downing Street 10 nie jest obiektem wakacyjnym, to nic dziwnego, że oszuści mogą łatwo wykorzystywać platformę - powiedział redaktor działu podróży Which?, Rory Boland.

- To byłoby śmieszne, że mogliśmy wystawić na wynajem najsłynniejszy adres w Wielkiej Brytanii, gdyby konsekwencje nie były tak katastrofalne dla urlopowiczów, którzy ryzykują utratę tysięcy funtów z powodu fałszywych ogłoszeń i linków phishingowych - dodał.

Odpowiedź Booking.com

Rzecznik Booking.com poinformował BBC, że posiada "widoczne powiadomienia, żeby nie klikać w linki, co do których klienci nie mają pewności, a potwierdzenia rezerwacji zawierają dodatkowe wskazówki, w tym szczegóły dotyczące harmonogramu płatności".

- Ten (...) test nie odzwierciedla w pełni doświadczeń związanych z milionami ofert i recenzji publikowanych na naszej platformie - podkreślił.

Jak dodał, ponieważ ogłoszenie Which? nie było "aktywne" przez dwa miesiące, "niektóre z naszych automatycznych mechanizmów wykrywania oszustw nie zadziałały, aby usunąć zamkniętą ofertę".

Przedstawiciel platformy dodał, że "szereg kontroli i środków weryfikacyjnych" pomaga zabezpieczyć serwis, a technologie takie, jak sztuczna inteligencja "pomagają wykrywać i usuwać większość fałszywych ogłoszeń w ciągu 24 godzin".

Źródło: BBC
Zobacz także: