Microsoft może wstrzymać politykę klimatyczną. AI zwiększa zapotrzebowanie na energię

Microsoft logo budynek
Trump o energii dla sztucznej inteligencji, o Zielonym Ładzie i cenach energii
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Tang Yan Song/Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Microsoft może wycofać się z jednego ze swoich kluczowych celów klimatycznych. Powodem jest gwałtownie rosnące zużycie energii związane z rozwojem infrastruktury sztucznej inteligencji - podał Bloomberg. Według źródeł agencji firma rozważa opóźnienie lub porzucenie planu zakładającego, że do 2030 roku całość jej godzinowego zużycia energii elektrycznej będzie pokrywana zakupami energii odnawialnej.

Jak podaje Bloomberg, kosztowna i energochłonna rozbudowa centrów danych podważa realność zobowiązań klimatycznych Microsoftu, które powstały jeszcze przed boomem na sztuczną inteligencję i należą do najbardziej ambitnych w branży technologicznej.

AI motorem napędowym inwestycji

Podobnie jak konkurenci - Amazon i Alphabet - Microsoft inwestuje setki miliardów dolarów w rozwój infrastruktury dla sztucznej inteligencji. Ma ona zasilać usługi takie jak asystent Copilot oraz chmura Azure.

Nowe centra danych budowane przez firmy technologiczne mają osiągać moc liczonych w gigawatach. Jeden gigawat wystarcza do zasilenia około 750 tysięcy amerykańskich gospodarstw domowych.

Atom i gaz zamiast odnawialnych źródeł

Rosnące zapotrzebowanie na energię dla centrów danych wywołało falę nowych kontraktów energetycznych, w tym dotyczących energetyki jądrowej. Zwiększył się również popyt na gaz ziemny, który - jak wskazują przedstawiciele branży - można wdrożyć szybciej i łatwiej niż odnawialne źródła energii.

W 2024 roku Microsoft zawarł umowę z Constellation Energy dotyczącą dostaw energii, która ma pomóc w przywróceniu do działania jednego z bloków elektrowni jądrowej Three Mile Island Nuclear Generating Station w Pensylwanii.

Źródło: Reuters
Zobacz także: