Jak podaje Bloomberg, kosztowna i energochłonna rozbudowa centrów danych podważa realność zobowiązań klimatycznych Microsoftu, które powstały jeszcze przed boomem na sztuczną inteligencję i należą do najbardziej ambitnych w branży technologicznej.
AI motorem napędowym inwestycji
Podobnie jak konkurenci - Amazon i Alphabet - Microsoft inwestuje setki miliardów dolarów w rozwój infrastruktury dla sztucznej inteligencji. Ma ona zasilać usługi takie jak asystent Copilot oraz chmura Azure.
Nowe centra danych budowane przez firmy technologiczne mają osiągać moc liczonych w gigawatach. Jeden gigawat wystarcza do zasilenia około 750 tysięcy amerykańskich gospodarstw domowych.
Atom i gaz zamiast odnawialnych źródeł
Rosnące zapotrzebowanie na energię dla centrów danych wywołało falę nowych kontraktów energetycznych, w tym dotyczących energetyki jądrowej. Zwiększył się również popyt na gaz ziemny, który - jak wskazują przedstawiciele branży - można wdrożyć szybciej i łatwiej niż odnawialne źródła energii.
W 2024 roku Microsoft zawarł umowę z Constellation Energy dotyczącą dostaw energii, która ma pomóc w przywróceniu do działania jednego z bloków elektrowni jądrowej Three Mile Island Nuclear Generating Station w Pensylwanii.