"Proszę Państwa o poparcie dla takiej zmiany ustaw aby za powrót do kraju samolotem rządowym lub wojskowym z miejsc gdzie były ostrzeżenia o niebezpieczeństwie można było pobierać opłatę" - zaapelował w poniedziałek wicepremier i szef resortu spraw zagranicznych Radosław Sikorski.
Polacy wciąż podróżują do zagrożonych krajów na Bliskim Wschodzie
To pokłosie informacji o tym, że od rozpoczęciu wojny na Bliskim Wschodzie, mimo ostrzeżeń, do Krajów Bliskiego Wschodu wyjechało ponad 700 osób z Polski.
Według danych Straży Granicznej udostępnionych w poniedziałek, od 1 marca w rejon objęty konfliktem udało się 97 osób do Kataru, 71 do Omanu i 368 do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. "Mam nadzieję, że nie będą domagać się ewakuacji na koszt podatnika" - skomentował Sikorski.
Pierwsze ostrzeżenie, aby nie planować podróży na Bliski Wschód, MSZ wydało 28 lutego, czyli w pierwszym dniu eskalacji konfliktu.
Ewakuacja Polaków z Bliskiego Wschodu
W obliczu konfliktu w regionie i niemal całkowitego wstrzymania ruchu lotniczego w regionie Zatoki Perskiej - w tym w wielkich portach lotniczych w Dosze czy Dubaju - Polska i inne kraje starają się obecnie ewakuować swoich obywateli, którzy utknęli w regionie.
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował we wtorek, że z Bliskiego Wschodu do Polski powróciły 9772 osoby, a odbyło się to dzięki 55 lotom.
We wtorek rano wiceminister sportu i turystyki Piotr Borys przekazał, że w nocy wylądowały trzy samoloty z Maskatu w Omanie realizujące rejsy na zlecenie rządu. W poniedziałek Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ) informowało, że ok. godz. 23 przyleciały dwa wojskowe samoloty B737.
W niedzielę, po kolejnym spotkaniu zespołu koordynacyjnego ds. sytuacji na Bliskim Wschodzie, szef MSZ Radosław Sikorski informował, że Bliski Wschód opuściło 7160 polskich obywateli, w tym lotami komercyjnymi 6769, a rządowymi 391. Przekazał też, że najwięcej Polaków utknęło w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, ale przywracane są połączenia komercyjne i przepustowość w tym kraju sięga 80 tys. osób dziennie. Oznacza to, zaznaczył Sikorski, że codziennie ok. tysiąca polskich obywateli wraca do kraju lotami komercyjnymi.
Opracowała Paulina Karpińska/ams
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Marcin Obara