Do zdarzenia doszło 15 lipca w mieszkaniu na jednym z osiedli w Łomży. Po policjantów zadzwonili sąsiedzi, którzy słyszeli za ścianą awanturę, do tego przerażający płacz małego dziecka.
Kompletnie pijani rodzice
Interweniujący na miejscu policjanci w mieszkaniu zastali 22-letnią kobietę i jej 33-letniego partnera, razem z nimi w domu była czteromiesięczna córka, która przeraźliwie płakała. "Mundurowi w pierwszej kolejności zajęli się niemowlęciem. Obecne na miejscu policjantki zaczęły uspokajać zanoszące się płaczem maleństwo. Jedna z nich nakarmiła maluszka, tuląc w ramionach, do czasu aż zasnęło" - czytamy w komunikacie łomżyńskiej policji.
Na miejsce przyjechała karetka pogotowia i pracownicy opieki społecznej, którzy sprawdzili stan zdrowia niemowlęcia. Ostatecznie dziewczynka została zabrana do szpitala na badania. "Jej rodzice tłumaczyli policjantom, że godzinę temu wyszli od nich goście, z którymi wypili po dwa piwa. Kiedy zostali sami, wywiązała się między nimi kłótnia dotycząca opieki nad córką. 22-latka zarzucała partnerowi, że ten nie pomaga jej w opiece nad dzieckiem. Tłumaczyli też, że płacz spowodowany jest ząbkowaniem" - informuje policja. 22-latka i o 11 lat starszy mężczyzna trafili do policyjnej celi. Śledczy ustalają zakres ich odpowiedzialności karnej.