|

"Jarosław postanowił go ukrócić". Czarnek, Morawiecki i "kolejna faza operacji"

Mateusz Morawiecki, Jarosław Kaczyński, Przemysław Czarnek podczas debaty programowej w kwietniu 2026 roku
Mateusz Morawiecki, Jarosław Kaczyński, Przemysław Czarnek podczas debaty programowej w kwietniu 2026 roku
Źródło zdj. gł.: Albert Zawada/PAP
Jednego dnia ostra reakcja prezesa, drugiego - gest victorii po spotkaniu partyjnych władz. Kiedy wydawało się, że to wokół Przemysława Czarnka zrobiło się nerwowo, w Prawie i Sprawiedliwości nastąpił "nagły zwrot". Ludzie Mateusza Morawieckiego zapowiadają odpowiedź. - To będzie gorący czas. Ciąg dalszy nastąpi - zapewnia jeden z "harcerzy". W TVN24+ przedstawiamy kulisy ostatnich napiętych dni.Artykuł dostępny w subskrypcji

- Mam być maszynistą w tym pociągu, ale kierownikiem jest i będzie prezes Jarosław Kaczyński - mówił 8 marca Przemysław Czarnek, kiedy ogłaszano go kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na premiera. Przekonywał wówczas, że to pociąg "znakomicie naoliwiony, znakomicie przygotowany, szybkich prędkości". I zapewniał, że w tym pociągu "wszyscy mają miejsce".

Po kilku miesiącach pojawiło się jednak pytanie: czy pociąg dalej jedzie z pełną prędkością, czy może zrobił dłuższy, nieplanowany przystanek? I czy rzeczywiście jest "efekt Czarnka", na który tak bardzo liczyli partyjni decydenci?

Pozostało 87% artykułu
Czytając dalej dowiesz się:
Jakie napięcia pojawiły się wokół kandydatury Przemysława Czarnka.
Jakie znaczenie miała uchwała dotycząca stowarzyszeń i fundacji w partii.
Jakie są reakcje środowiska Mateusza Morawieckiego.
Jakie mogą być konsekwencje ostatnich decyzji dla układu sił w PiS.
Czytaj także: