Weryfikujemy, analizujemy, śledzimy. Tak wygląda codzienna praca portalu tvn24.pl

25 lat TVN24 - Warszawa
Dziennikarze portalu tvn24.pl o najważniejszych artykułach
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Kulisy politycznych spotkań, weryfikacja fake newsów, problemy pacjentów i rzetelne informacje o chorobach - między innymi o tym można przeczytać na portalu tvn24.pl dzięki codziennej pracy naszych dziennikarzy: Marcina Złotkowskiego, Zuzanny Kuffel oraz Zuzanny Karczewskiej. Jak wygląda ich praca na co dzień?

Od godziny 6.00 przed Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie trwa finał trasy urodzinowej TVN24 - "Jesteśmy stąd". Tam na widzów czekają nasi dziennikarze. Wśród nich ci, których na co dzień nie zawsze widać na ekranie telewizora.

Marcin Złotkowski, Zuzanna Karczewska oraz Zuzanna Kuffel opowiedzieli o kulisach pracy w portalu tvn24.pl.

>>>Przebieg finału trasy urodzinowej TVN24 relacjonujemy w tvn24.pl

Najważniejsze historie i kulisy pracy dziennikarskiej

Zuzanna Karczewska weryfikuje informacje w redakcji Konkret24. Jaki tekst był dla niej najważniejszy? - Jedną z najważniejszych historii, którą opisałam, to był przypadek pewnego medium, które wyglądało jak lokalny portal z Zielonej Góry. Okazało się, że w gąszczu różnych lokalnych informacji siana jest dezinformacja. Ona głównie dotyczyła migrantów, uchodźców, którzy w Polsce przebywają - odpowiedziała Karczewska.

- Doszło to do takiej skali, że podawali to politycy, między innymi Mateusz Morawiecki - dodała.

Marcin Złotkowski, który w portalu tvn24.pl opisuje zawiłości polskiej polityki, mówiąc o swojej pracy, zwrócił uwagę, że to "wybitnie polityczne lato". - Nie ma żadnego sezonu ogórkowego - powiedział. Dziennikarz relacjonował ostatnio "grill" u Mateusza Morawieckiego, czy obchody pierwszej rocznicy prezydentury Karola Nawrockiego przed Pałacem Prezydenckim. O kulisach obu tych wydarzeń można przeczytać w TVN24+.

Z kolei Zuzanna Kuffel z działu zdrowie przyznała, że najważniejsze są dla niej wszystkie teksty o chorobach rzadkich.

- To nie jest wcale takie oczywiste, jak się pracuje w mainstreamowych mediach, że się dostaje przestrzeń na takie tematy, bo one nie zawsze trendują, przeważnie nie trendują. Dużym zaufaniem wydawcy mnie obdarzają, dając mi na to przestrzeń - mówiła.

- Wiem też, że to jest ważne dla pacjentów, bo kontaktują się ze mną, bo albo usłyszeli coś w czasie mojego wejścia na antenie, albo przeczytali i dzięki temu czasami wiedzą, gdzie pójść do lekarza i dostają dobre diagnozy - podkreśliła dziennikarka.

Jak wygląda codzienna praca w portalu tvn24.pl?

- Bardzo różnie. Najkrócej rzecz ujmując, nie ma reguły - powiedział Złotkowski, podkreślając dynamiczny charakter pracy dziennikarskiej. - Portal funkcjonuje tak jak i telewizja, 24 godziny na dobę. (...) Tak samo są osoby, które pracują w nocy, które muszą bardzo obserwować bacznie to, co się dzieje, to, co schodzi, z różnego rodzaju agencji, wszelkiego rodzaju informacje - podkreślił.

Zwrócił też uwagę, że jeśli chodzi politykę, "staramy się na portalu patrzeć z takiej perspektywy nie mikro a makro". - To znaczy nie patrzeć na wydarzenia polityczne, jako na jakieś konkretne wydarzenie, tylko bardziej na jakiś element procesu, stawiać też na analizy, komentarze, nie tylko na tak zwane suche newsy - powiedział.

Zuzanna Karczewska przyznała, że do redakcji Konkret24 tematy "niestety przychodzą same". - Bo dezinformacji w sieci jest całe mnóstwo - wyjaśniła. Mówiła też o metodach wykorzystywanych do weryfikacji. Jedną z nich jest "odwrócone wyszukiwanie obrazem".

- To jest taka opcja w przeglądarce, gdzie możecie wrzucić jakieś zdjęcie i wtedy wyświetlają wam się wyniki znalezione w sieci z tym właśnie zdjęciem. Za pomocą takiego wyszukiwania można spróbować dotrzeć do oryginału - tłumaczyła. - Czasem okazuje się, że filmik, który krąży przy okazji jakichś wydarzeń, na przykład z tego roku, może mieć 10 lat albo nawet więcej - dodała.

Zuzanna Kuffel podkreśliła, że również w kwestii zdrowia "można znaleźć setki, jak nie więcej różnych mitów, które krążą w internecie". - Reagujemy też na to, co się dzieje. Spływają depesze, (...) piszemy o tym, co się dzieje newsowo. Piszemy szybko, ale zawsze jednak z ekspertami, bo ja uważam, że lepiej dziesięć minut później, a dobrze niż pięć minut wcześniej i czegoś nie zweryfikować - zauważyła dziennikarka.

Źródło: TVN24
Czytaj także: