25 lat TVN24. Redaktor naczelny Michał Samul o przyszłości stacji, wartościach i dumie z załogi

Michał Samul - 25 lat TVN24 - Warszawa
Michał Samul: Andrzej Morozowski ukształtował całe pokolenia dziennikarzy
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Jestem bardzo dumny z załogi, która przez tyle lat wierzy w to, co robi - powiedział redaktor naczelny TVN24 i "Faktów" TVN Michał Samul w trakcie finału trasy urodzinowej "Jesteśmy stąd" w Warszawie. Przekonywał, że zespół jest siłą stacji. Mówił o pozostawaniu przy wartościach, wyzwaniach związanych z postępem technologicznym oraz podzielił się wyjątkowymi wspomnieniami o Andrzeju Morozowskim.

W niedzielę 9 sierpnia 25 lat temu Anita Werner poprowadziła pierwszy serwis TVN24. Tak wystartowała pierwsza w Polsce telewizja informacyjna. Na Placu Centralnym w Warszawie trwa finał trasy urodzinowej - "Jesteśmy stąd". Na miejscu czekają nasi dziennikarze, goście specjalni i jest to też szansa na poznanie, jakie są kulisy pracy w stacji.

- Siłą tej organizacji jest to, że udało się zebrać ludzi, którzy są nie tylko utalentowani, zdolni, mają warsztat dziennikarski, ale to są też ludzie, którzy mają wielką pasję i mają wielką umiejętność współpracy - powiedział w trakcie finału Michał Samul, redaktor naczelny TVN24.

Michał Samul o przyszłości TVN24: nie zrezygnujemy z naszych wartości

Jak przekonywał redaktor naczelny, elementem siły TVN24 jest różnorodność. - Toczymy ze sobą dyskusję, (...) mamy swoje zdania, jesteśmy z różnych miejsc Polski. Mamy różne doświadczenia, patrzymy na rzeczywistość, każdy przez swój pryzmat i dużo się spieramy, co robić - zdradził redakcyjne kulisy. - Ta przygoda właśnie na tym polega, że jest bardzo różnorodnie, (...) nigdy nie wiadomo, z czym się zacznie dzień i nigdy nie wiadomo, z czym się skończy - podkreślił Michał Samul.

Był pytany również o przyszłość stacji. Zaznaczył, że "wielkim wyzwaniem" jest "przyspieszenie" dotyczące technologii i mediów społecznościowych. - Nie boję się powiedzieć: nie wiem, co będzie za 10 czy za 15 lat. To, co na pewno wiem, to że będą potrzebni ludzie, dzięki którym będziemy mogli z pełnym zaufaniem przetwarzać rzeczywistość, wiedzieć, że to, co oni nam mówią, jest prawdą - mówił.

- Na tym polega dziennikarstwo i na tym polega nasza praca. I dlatego uważam, że dalej będziemy potrzebni. I to nie będzie tak, że chatboty będą generowały wiadomości, które będą przesyłane przez sztuczną inteligencję i czynnik ludzki będzie zupełnie niepotrzebny - ocenił Michał Samul. Jego zdaniem, wręcz przeciwnie, "będzie on coraz bardziej potrzebny".

Redaktor naczelny zapewnił, że TVN24 nadal będzie wykorzystywać najnowocześniejsze techniki, aby spełniać oczekiwania widzów, ale "to nie znaczy, że zrezygnujemy z wartości naszego dziennikarstwa i z tego, że człowiek, interes społeczny jest na pierwszym miejscu".

Michał Samul podziękował też ekipie TVN24. - Za tym wszystkim stoją ludzie, którzy od świtu do zmierzchu, w słońcu i w niepogodzie, w mrozie i w upale robią wszystko, żeby te informacje przekazywać. I za tą ciężką pracę, naprawdę, w takim dniu jak dzisiaj, w te 25-lecie należy się wielkie, wielkie podziękowanie. I ja chciałbym bardzo podziękować. Jestem bardzo dumny, że jestem częścią tego zespołu. Uważam, że to jest przygoda mojego życia na pewno - zwrócił się podczas finału na Placu Centralnym

Michał Samul o zespole TVN24: jestem bardzo dumny z tej załogi

Michał Samul nawiązał też do narastającej dezinformacji w sieci. - W pewnym momencie człowiek w tym chaosie informacyjnym potrzebuje przewodnika - powiedział i dodał, że wierzy w to, że TVN24 dalej będzie w stanie ten chaos opanowywać. - Dziennikarstwo nie jest celem samym w sobie. Wartości nie są bożkiem, któremu służymy tak po prostu. One są dla nas ważne, bo one z kolei są tarczą, dzięki którym mamy wolny kraj, prawa człowieka, demokrację - powiedział.

- TVN24 dowiódł, że stoi i będzie stał na straży tych wartości. I z tego jestem bardzo dumny. Jestem bardzo dumny z tej załogi, która przez tyle lat wierzy w to, co robi - podkreślił. - Dzięki temu właśnie mamy coś, czym naprawdę trudno się poszczycić innym stacjom. Mamy zaufanie milionów widzów - ocenił redaktor naczelny TVN24.

Wspomnienia o Andrzeju Morozowskim. "Był człowiekiem wielkiego humoru"

W trakcie niedzielnego finału wspominamy też naszego przyjaciela i świetnego dziennikarza Andrzeja Morozowskiego. Zmarł 4 sierpnia, po długiej chorobie. - Nie sposób w ten radosny czas nie myśleć o tym, że Andrzej nie doczekał tej daty. Bardzo o to walczył. Wydaje mi się, że był tak blisko, jak to możliwe, żebyśmy jeszcze razem ten dzień świętowali - powiedział redaktor naczelny TVN24.

- Jego odejście pokazuje, że TVN24 tak naprawdę jest o ludziach. Siłą TVN24 jest ten zespół. I Andrzej Morozowski był jednym z filarów tego zespołu. Był człowiekiem, który ukształtował całe pokolenia dziennikarzy, ukształtował nasz sposób opowiadania o polityce, nasz sposób opowiadania o Polsce - mówił. 

- Andrzej był człowiekiem wielkiego humoru i był człowiekiem, z którym nie sposób było się dobrze nie bawić - podkreślił Michał Samul.

Michał Samul o Morozowskim: mam wobec niego wielki dług

Michał Samul zwracał uwagę na umiejętność Morozowskiego, jaką było "przeżywanie życia całym sobą". - Dawał temu upust, bo to był człowiek, który był autentyczny w swojej pracy i też w swoim dowcipie. Towarzyszenie mu w tym wszystkim to była niesamowita przygoda - wyznał.

Redaktor naczelny TVN24 zdradził, że to Andrzej Morozowski był osobą, która "pokazała" mu Sejm i tłumaczyła, "na czym polega dziennikarstwo". Kiedy się poznali, podczas pracy w TVP, Michał Samul miał 21 lat. - Mam wobec niego wielki, wielki dług - przyznał. Wspomniał też o zdaniu, które kiedyś usłyszał od Morozowskiego. - Andrzej mówił: Stary, ale pamiętaj, że jak coś, to mi zawdzięczasz tę karierę.

Redaktor naczelny TVN24 Michał Samul w trakcie finału trasy urodzinowej "Jesteśmy stąd". Cała rozmowa
Źródło: TVN24
Źródło: TVN24
Czytaj także: