Kolejna tragedia na wodzie. 42-latka spadła ze skutera wodnego

Zrzut ekranu 2026-08-10 o 06
Akcja Sądeckiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego na Jeziorze Rożnowskim w Małopolsce
Źródło wideo: Facebook/Sądeckie WOPR
Źródło zdj. gł.: Sądeckie WOPR / facebook
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Nie żyje 42-letnia kobieta, która spadła ze skutera wodnego na Jeziorze Rożnowskim w Małopolsce. Tego samego dnia do innego wypadku śmiertelnego związanego z korzystaniem ze skutera doszło na Mazurach. Policja apeluje o rozsądek podczas wypoczynku i korzystanie z kamizelek ratunkowych.

Do tragedii doszło w miejscowości Tabaszowa nad Jeziorem Rożnowskim w województwie małopolskim. W niedzielę około południa 42-letnia kobieta wraz z mężem pływała po jeziorze skuterem wodnym, którym kierował mężczyzna. W pewnym momencie gwałtownie skręcił, a kobieta wpadła do wody.

- Mężczyzna stracił z nią kontakt i zadzwonił na służby - relacjonował "Gazecie Krakowskiej" aspirant Bartosz Izdebski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Dodał, że "kobieta prawdopodobnie nie miała na sobie kamizelki ratunkowej". Po trwającej trzy godziny akcji poszukiwawczo-ratunkowej ciało kobiety odnaleziono.

Apel policji

Izdebski podkreślił przy tym, jak ważne jest korzystanie z kamizelek ratunkowych. Jak mówił, skutery czy motorówki "tworzą fale, które mogą być zabójcze nawet dla osób potrafiących dobrze pływać". - Nawet jeżeli czujemy się pewni, to posiadanie tej kamizelki jest bardzo, ale to bardzo ważne - powiedział "Gazecie Krakowskiej". Zaznaczył, że prawidłowo założona kamizelka "pomoże nam unieść się na wodzie i uniknąć tego typu tragedii".

Zaapelował przy tym o rozsądek podczas wypoczynku i niespożywanie alkoholu. - Apelujemy o niełączenie alkoholu z wypoczynkiem, ponieważ przeceniamy swoje umiejętności, a przede wszystkim bagatelizujemy zagrożenie, które na trzeźwo wyczuwamy - mówił.

Zderzenie skutera z motorówką

To niejedyny wypadek z udziałem skutera wodnego, do jakiego doszło w niedzielę. Na jeziorze Jagodne na Mazurach skuter zderzył się z motorówką. Kierujący nim 16-latek nie przeżył. Na skuterze obok pływał ojciec chłopaka.

- Na pokładzie motorówki było małżeństwo z Warszawy, obydwoje trzeźwi. Sternik posiada odpowiednie uprawnienia - przekazała aspirant sztabowy Iwona Chruścińska z giżyckiej policji.

Źródło: tvn24.pl, "Gazeta Krakowska"
Czytaj także: