Źle śpisz? Osiem pytań pomoże ocenić, czy to już bezsenność

kobieta stres sen shutterstock_2389480909
Negatywne skutki bezsenności
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Lysenko Andrii/Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Długo przewracasz się z boku na bok, budzisz się w środku nocy, a rano masz wrażenie, że wcale nie spałeś? O tym, czy mamy problem z bezsennością, nie decyduje wyłącznie liczba przespanych godzin. Polscy naukowcy sprawdzili narzędzie, które pozwala ocenić jej objawy na podstawie zaledwie ośmiu pytań.
Kluczowe fakty:
  • Polscy naukowcy opracowali i zweryfikowali polską wersję kwestionariusza Sleep Condition Indicator (SCI). W badaniu wzięło udział 1282 dorosłych. Co pokazały wyniki?
  • Tylko osiem pytań pozwala ocenić problemy ze snem i ich wpływ na codzienne życie. O co dokładnie pytają badacze?
  • Kiedy kłopoty ze snem oznaczają bezsenność i czy test wystarczy, by ją rozpoznać?
  • Więcej artykułów o podobnej tematyce znajdziesz w zakładce "Zdrowie" w serwisie tvn24.pl i w "Wywiadzie Medycznym" Joanny Kryńskiej w TVN24+.

Nie każdy, kto źle śpi, cierpi na bezsenność. Problem zaczyna się wtedy, gdy takie sytuacje powracają, a skutki niewyspania odczuwamy również w ciągu dnia: trudniej się skoncentrować, brakuje energii, pogarsza się nastrój.

- Z badań wynika, że około 30 procent Europejczyków narzeka na swój sen, a w Polsce ten odsetek sięga aż 50 procent - mówił w podcaście "Wywiad medyczny" w TVN24+ dr Michał Skalski, psychiatra i jeden z pionierów leczenia bezsenności w Polsce, w rozmowie z Joanną Kryńską.

OGLĄDAJ: "Osiem godzin? Ewidentnie do obalenia". Fakty i mity na temat snu
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Nie oznacza to jednak, że co drugi Polak cierpi na bezsenność. Jak wyjaśniał ekspert, klinicznie rozpoznaje się ją u około 10-20 procent populacji. Zwracał również uwagę, że problemy ze snem nasiliły się po pandemii COVID-19 i związanych z nią lockdownach. Nie każdy dorosły potrzebuje też dokładnie ośmiu godzin snu na dobę.

Jak zatem ocenić, kiedy problemy ze snem mogą świadczyć o bezsenności? Pomóc w tym może krótki kwestionariusz Sleep Condition Indicator (SCI), którego polską wersję opracował i zweryfikował zespół naukowców z kilku krajowych ośrodków akademickich (m.in. Uniwersytetu Gdańskiego, Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego i Uniwersytetu Łódzkiego). Wyniki badania opublikowano we wrześniu tego roku w czasopiśmie "Scientific Reports".

Test na objawy bezsenności. Osiem pytań

Sleep Condition Indicator nie jest nowym wynalazkiem. Kwestionariusz opracowano ponad dekadę temu na podstawie kryteriów rozpoznawania bezsenności, zawartych w amerykańskiej klasyfikacji zaburzeń psychicznych DSM-5 (ang. Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders). Od tego czasu był wykorzystywany w badaniach naukowych na świecie i doczekał się kolejnych wersji językowych. W Polsce brakowało jednak jego odpowiednio zweryfikowanej wersji.

SCI składa się z ośmiu pytań, które pozwalają przyjrzeć się różnym aspektom snu. Nie wymaga to specjalistycznej wiedzy ani wykonywania pomiarów. Osoba wypełniająca kwestionariusz opisuje własne doświadczenia z ostatniego miesiąca.

O co pyta kwestionariusz? Oto osiem pytań dotyczących snu i jego wpływu na codzienne życie, opracowanych na podstawie oryginalnej skali SCI.

  1. Ile czasu zajmuje ci zazwyczaj zaśnięcie? Czy zasypiasz niemal od razu, czy potrzebujesz na to kilkudziesięciu minut lub dłużej?
  2. Jak długo nie śpisz, gdy obudzisz się w nocy? Chodzi o łączny czas czuwania po nocnych przebudzeniach.
  3. Przez ile nocy w tygodniu masz problemy ze snem? Czy zdarzają się sporadycznie, czy niemal każdej nocy?
  4. Jak oceniasz ogólną jakość swojego snu? Czy masz poczucie, że śpisz dobrze, czy raczej budzisz się niewypoczęty?
  5. Jak bardzo problemy ze snem wpływają na twój nastrój, energię i relacje z innymi? Czy niewyspanie sprawia, że jesteś bardziej rozdrażniony, zmęczony albo masz mniej cierpliwości do innych?
  6. Czy problemy ze snem utrudniają ci koncentrację, pracę lub utrzymanie czujności w ciągu dnia? Czy trudniej wykonywać codzienne obowiązki albo zachować skupienie?
  7. Jak bardzo dokuczają ci problemy ze snem? Czy są jedynie niewielką niedogodnością, czy stają się źródłem wyraźnego dyskomfortu?
  8. Jak długo zmagasz się z problemami ze snem? Czy trwają od kilku tygodni, miesięcy, czy jeszcze dłużej?

Każde z ośmiu pytań ma pięć możliwych odpowiedzi, ocenianych w skali od zera do czterech punktów. Łącznie można uzyskać maksymalnie 32 punkty. Im niższy wynik, tym większe nasilenie problemów ze snem.

Nie należy jednak traktować tej listy jako gotowego testu diagnostycznego. Do prawidłowej oceny potrzebne są również odpowiednie warianty odpowiedzi i zasady punktowania.

Polscy naukowcy sprawdzili test. Co wykazało badanie?

Dr Monika Bidzan-Wiącek, psycholożka zdrowia z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, wraz z zespołem naukowców sprawdziła, czy polska wersja kwestionariusza SCI pozwala wiarygodnie oceniać objawy bezsenności. Najpierw pytania przetłumaczono na język polski, a następnie ponownie na angielski, by upewnić się, że zachowały pierwotne znaczenie.

W badaniu wzięło udział 1282 dorosłych Polaków, w tym 702 kobiety i 580 mężczyzn. Uczestnicy wypełnili SCI oraz dwa inne, stosowane już narzędzia: Ateńską Skalę Bezsenności (ang. Athens Insomnia Scale, AIS; oceniającą nasilenie objawów) i Pittsburghski Indeks Jakości Snu (ang. Pittsburgh Sleep Quality Index, PSQI; służący do oceny jakości snu i występujących zaburzeń). Wyniki były zgodne. Osoby, które uzyskiwały wyższą punktację w SCI, wskazującą na lepszy sen, zgłaszały również mniej dolegliwości w pozostałych kwestionariuszach. Potwierdzono też, że osiem pytań SCI tworzy spójną skalę oceny problemów ze snem.

Badanie ma jednak istotne ograniczenie. Uczestnicy nie przechodzili diagnostyki lekarskiej, dlatego naukowcy nie mogli sprawdzić, jak skutecznie test odróżnia osoby cierpiące na bezsenność od tych, które jej nie mają. W oryginalnej, anglojęzycznej wersji SCI wynik 16 punktów lub mniej sugeruje możliwe zaburzenie, ale tej granicy nie można automatycznie stosować w Polsce, ponieważ nie ustalono jeszcze polskiego progu punktowego, wskazującego na podejrzenie klinicznej bezsenności. Nie sprawdzono również, czy ponowne wypełnienie testu po pewnym czasie daje porównywalne wyniki, jeśli problemy ze snem się nie zmieniły.

Polska wersja SCI może więc pomóc we wstępnej ocenie objawów, ale nie zastępuje diagnozy lekarskiej. Aby określić jej przydatność w rozpoznawaniu bezsenności, potrzebne są dalsze badania z udziałem pacjentów, u których zaburzenie zostało potwierdzone klinicznie.

Kiedy problemy ze snem wymagają leczenia?

Zgodnie z kryteriami diagnostycznymi DSM-5 przewlekłą bezsenność rozpoznaje się, gdy problemy ze snem występują co najmniej trzy razy w tygodniu, utrzymują się przez minimum trzy miesiące i istotnie utrudniają codzienne funkcjonowanie oraz dzieje się tak pomimo odpowiednich warunków i możliwości snu.

Nie trzeba jednak czekać trzech miesięcy, by zgłosić się po pomoc. Jeśli problemy ze snem zaczynają odbijać się na samopoczuciu, koncentracji czy pracy, warto skonsultować się z lekarzem. Ich przyczyną mogą być nie tylko stres i niewłaściwe nawyki, ale również inne schorzenia lub przyjmowane leki.

W leczeniu przewlekłej bezsenności pierwszym wyborem nie są tabletki nasenne. Zgodnie z europejskimi wytycznymi, opublikowanymi w 2023 roku w "Journal of Sleep Research", zalecaną metodą jest terapia poznawczo-behawioralna bezsenności (CBT-I), która pomaga zmienić nawyki i reakcje utrwalające problemy ze snem. Jeśli nie przynosi wystarczającej poprawy, lekarz może rozważyć farmakoterapię.

- Sen jest jednym z najważniejszych mechanizmów utrzymania homeostazy, czyli równowagi organizmu na poziomie neurologicznym, biochemicznym i hormonalnym - podkreślał w rozmowie z TVN24+ lekarz Mikołaj Centkowski. Bez odpowiedniej ilości i jakości snu nasz układ nerwowy i hormonalny nie mogą prawidłowo funkcjonować.

Jak spać lepiej i budzić się wypoczętym? Lekarz wskazuje sześć zasad zdrowego snu. Jeśli jednak mimo stosowania tych zasad problemy ze snem nie ustępują, skonsultuj to ze specjalistą.

Źródło: TVN24+, tvn24.pl
Czytaj także: