Króliki, pies, kot, szczury, papugi i dwie nastolatki. W takich warunkach żyli

Tak wyglądało wnętrze mieszkania
Interweniowali pracownicy śląskiego Biura Ochrony Zwierząt
Źródło wideo: Biuro Ochrony Zwierząt - Śląsk
Źródło zdj. gł.: Biuro Ochrony Zwierząt - Śląsk
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Gdy pracownicy śląskiego Biura Ochrony Zwierząt weszli do jednego z mieszkań w Bytomiu, zastali fatalne warunki. Pomocy potrzebowało nie tylko 11 królików, pies, kot i papugi, ale także dwie nastolatki.

W niedziela, 11 października, członkowie śląskiego oddziału Biura Ochrony Zwierząt w trybie interwencyjnym weszli do jednego z mieszkań w bytomskich Miechowicach. Na miejsce wezwano także policję.

"W mieszkaniu znajdowały się cztery króliki, kotka zamknięta w transporterze oraz pies. Pies był zaniedbany, a króliki przebywały w tragicznych warunkach. Zwierzęta nie miały zapewnionego jedzenia, a niektóre poidełka były puste. W mieszkaniu znajdowały się również szczury. W ogródku przebywało kolejnych siedem królików" - informowało biuro na Facebooku.

Co istotne, w mieszkaniu z osobami dorosłymi i zwierzętami przebywały także dwie nastolatki.

Tak wyglądało wnętrze mieszkania
Tak wyglądało wnętrze mieszkania
Źródło zdjęcia: Biuro Ochrony Zwierząt - Śląsk

Co z nastolatkami?

Oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Bytomiu podkomisarz Paulina Gnietko poinformowała, że informacje o interwencji i warunkach bytowych przekazano do Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Jego pracownicy wraz z dzielnicowym zajęli się sytuacją rodziny i niepełnoletnich dziewczyn, które mieszkają tam z osobami dorosłymi.

- Od poniedziałku z tą rodziną pracują pracownicy socjalni, którzy zobowiązali się do wsparcia rodziny w uprzątnięciu tego lokalu. Ta rodzina bardzo dobrze z nimi współpracuje. Uprzątnęła już połowę lokalu. Jeszcze sporo pracy przed nimi, ale mieszkanie wygląda już znacznie lepiej - powiedziała rzeczniczka bytomskiego ratusza Małgorzata Węgiel-Wnuk.

Tak wyglądało wnętrze mieszkania
Tak wyglądało wnętrze mieszkania
Źródło zdjęcia: Biuro Ochrony Zwierząt - Śląsk

Jak dodała, wcześniej MOPR nie otrzymywał od szkoły lub sąsiadów żadnych niepokojących sygnałów dotyczących stanu lokalu. Ośrodek nie miał również informacji, które mogłyby wskazywać na ewentualne problemy opiekuńczo-wychowawcze.

- Dzieci są zadbane i normalnie uczęszczają do szkoły. Będziemy pracować z tą rodziną - wskazała.

Zabezpieczone króliki
Zabezpieczone króliki
Źródło zdjęcia: Biuro Ochrony Zwierząt - Śląsk

Króliki, psy, papugi

Jak przekazała podkomisarz Paulina Gnietko, funkcjonariusze w mieszkaniu byli zarówno w niedzielę, jak i w poniedziałek. Zabezpieczono w sumie 11 królików, pięć papug, psa i kota. Jak informowało Biuro Ochrony Zwierząt, właściciel zrzekł się praw do wszystkich, które posiadał. Pies i kot trafiły do bytomskiego schroniska, resztą zajęło się Biuro Ochrony Zwierząt i inne organizacje.

- Okazało się, że kot nie należał do rodziny - został jej powierzony przez innego właściciela, więc trafi do niego z powrotem. Z kolei pies nie był w najgorszej kondycji zdrowotnej. Ma problemy z zębami i jest widocznie zaniedbany. Ma skołtunioną sierść. Jest już po wizycie u weterynarza i po 15-dniowej kwarantannie będzie przygotowywany do adopcji przez nowych opiekunów - powiedziała nam Małgorzata Węgiel-Wnuk.

- Papugi są ogólnie w dobrym stanie. Króliki mają łupież wędrujący i są dość wychudzone. Czekają na kolejne badania - przekazała tvn24.pl Martyna Renka z Biura Ochrony Zwierząt.

Źródło: Google Maps
Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: