|

Masz deficyt snu, ale odeśpisz w weekend? Zobacz, dlaczego to niebezpieczna pułapka

Około 30 procent Europejczyków narzeka na swój sen, a w Polsce ten odsetek sięga aż 50 procent
Około 30 procent Europejczyków narzeka na swój sen, a w Polsce ten odsetek sięga aż 50 procent
Źródło: Shutterstock
Niedobór snu rzadko wygląda dramatycznie. Częściej przypomina coś, co znamy aż za dobrze: kolejny wieczór "tylko dla siebie", przewijanie telefonu po północy, maraton serialowy i obietnicę, że w sobotę wreszcie się odeśpi. Problem w tym, że organizm prowadzi własną księgowość i wystawia rachunek tam, gdzie najmniej się tego spodziewamy. Problemy ze snem deklaruje nawet co drugi Polak.Artykuł dostępny w subskrypcji

Wielu z nas żyje dziś w przekonaniu, że sen można przesunąć, skrócić, nadrobić albo "ogarnąć" lepszą aplikacją. Poza tym - "szkoda życia na spanie". To jedna z najbardziej kosztownych iluzji współczesności. Bo gdy my traktujemy noc jak rezerwuar czasu do odzyskania, organizm traktuje ją jak podstawowy warunek naprawy. Najnowsze badania, o których między innymi przeczytasz w tym tekście, pokazują, że chroniczne niedosypianie - a w zasadzie każda minuta mniej - zwiększa ryzyko poważnych problemów kardiologicznych, a popularne weekendowe odsypianie wcale nie musi i najczęściej - nie ratuje sytuacji.

Czy da się więc nauczyć spać lepiej, czy raczej trzeba przestać popełniać te same błędy - i czym one tak naprawdę są? Dlaczego osoby przemęczone często wieczorem wcale nie chcą iść spać?

Co wspólnego mają ze sobą menedżer, który odzyskuje życie po północy, i perfekcjonistka, która rano analizuje wykres nocnej regeneracji, a o śnie wie wszystko? I po czym poznać, że problem nie polega już na "gorszym okresie", ale zaczyna poważnie dotyczyć zdrowia psychicznego i układu krążenia?

OGLĄDAJ: "Osiem godzin? Ewidentnie do obalenia". Fakty i mity na temat snu
pc

"Osiem godzin? Ewidentnie do obalenia". Fakty i mity na temat snu

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Wspólnie z ekspertami przyglądamy się, jak naprawdę działa deficyt snu (zatrważająco!), które utrwalone przekonania są najbardziej szkodliwe i dlaczego sen nie lubi ani presji, ani kontroli. To także praktyczny przewodnik po sygnałach ostrzegawczych, nawykach, które najbardziej nas rozbijają, najlepszych inwestycjach i metodach, które - według specjalistów - rzeczywiście pomagają odzyskać noc i zdrowy sen.

Szkoda życia na spanie?

Gdy wybija druga rano, Marek nie śpi. Nie dlatego, że nie może - on po prostu nie chce. Ma 50 lat, jest dyrektorem w dużej firmie finansowej, a jego doba to niekończący się ciąg decyzji, raportów i spotkań. Kiedy o 22:00 dom wreszcie cichnie, Marek siada na kanapie. - Wiem, jak to brzmi, ale serio - szkoda mi czasu na spanie - mówi, choć w oczach rzeczywiście ma zmęczenie.

Cały dzień należał do innych: do szefa, do klientów, do dzieci. Te godziny między północą a drugą nad ranem to jedyny moment, kiedy odzyskuję autonomię. Myśl o tym, by po prostu zamknąć oczy i "oddać" ten czas biologii, wydaje mi się irracjonalna. To jedyny czas, kiedy naprawdę jestem sobą. 
Marek, dyrektor w dużej firmie finansowej

Marek nie zdaje sobie sprawy, że jego "autonomia" to w rzeczywistości mechanizm odroczonej gratyfikacji, który kardiologicznie ustawia go w grupie najwyższego ryzyka.

Zupełnie inną walkę toczy 48-letnia Helena, prawniczka, która o swoim śnie "wie wszystko". Na jej nadgarstku widać najnowszy model smartwatcha, a w telefonie zainstalowane są trzy aplikacje analizujące fazy REM i głęboką regenerację.

Czytaj także: