"BYŁ SOBIE MÓZG"
|

Kiedy płacz nie przynosi ulgi. Jeden ważny czynnik

Płakać czy nie płakać? Oto jest paradoks
Płakać czy nie płakać? Oto jest paradoks
Źródło zdj. gł.: Katarzyna Korzeniowska / TVN24+
Nie każde ronienie łez to płacz. Ten jest zjawiskiem o wiele bardziej złożonym niż mogłoby się wydawać. I nie musi być zarezerwowany wyłącznie dla ludzi. - Zarówno niepłakanie, jak i za dużo płaczu nie są dla nas dobre - mówi doktora habilitowana Monika Wróbel, profesorka Uniwersytetu Łódzkiego. Jak się okazuje, w kwestii płaczu ważna jest elastyczność, a znaczenie ma nawet sposób, w jaki płaczemy. Artykuł dostępny w subskrypcji

Śmiech i płacz to dwa podstawowe mechanizmy regulowania emocji i nastrojów. O ile śmiejemy się bardzo często, to płacz pojawia się w sytuacjach wyjątkowych. W skrócie można posłużyć się pewnym uproszczeniem: płacz dla mózgu jest sposobem na odreagowanie intensywnych, doniosłych i przytłaczających emocji. Zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych.

Pozostało 98% artykułu
Czytaj także: