Ministerstwo sprawiedliwości zawiadamia prokuraturę w sprawie posła Janusza Cieszyńskiego

Janusz Cieszyński
Maria Ejchart o sytuacji w Akademii Wymiaru Sprawiedliwości
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Marcin Obara/PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury w sprawie posła Rozwoju Plus Janusza Cieszyńskiego - przekazał minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Chodzi o wyniesienie dokumentów z siedziby resortu w czasie interwencji poselskiej. "To jawne bezprawie" - ocenił.

O sprawie poinformowało wcześniej w poniedziałek w komunikacie Ministerstwo Sprawiedliwości. Resort przekazał, że zawiadomienie w sprawie Cieszyńskiego skierowała do prokuratora krajowego Dariusza Korneluka wiceministra Maria Ejchart. Chodzi o zdarzenia z piątku, kiedy Cieszyński podczas interwencji poselskiej w Ministerstwie Sprawiedliwości, miał zabrać z siedziby ministerstwa dokumenty z akt postępowania dotyczącego sprawy Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, w tym zarządzenia, które poseł opublikował na X.

"Złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury wobec posła Janusza Cieszyńskiego. Wynoszenie dokumentów z akt i uderzanie w bezpieczeństwo funkcjonariuszy to nie jest żadna interwencja poselska. To jawne bezprawie" - napisał minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek. "Prawo obowiązuje każdego, a poseł ma obowiązek dawać przykład obywatelom, a nie stawiać się ponad prawem" - zaznaczył.

Ejchart: interwencja poselska ma swoje granice w prawie

Do sprawy we wpisie na X odniosła się także Ejchart, która poinformowała, że oprócz jej zawiadomienia do prokuratury, w związku z "ujawnieniem przez posła chronionych danych wrażliwych funkcjonariuszy" osobne zawiadomienie z artykułu 231 i 266 Kodeksu karnego skierowała także dyrektor generalna Służby Więziennej.

"Funkcjonariusze Służby Więziennej wykonują ciężką, odpowiedzialną służbę na rzecz bezpieczeństwa państwa. Państwo ma bezwzględny obowiązek ich chronić. Interwencja poselska ma swoje granice w prawie" - napisała wiceszefowa MS.

Cieszyński odpowiada Ejchart i Żurkowi

Cieszyński w reakcji na wpis Ejchart napisał, że "pani minister raczy mijać się z prawdą". "Wszystkie dane funkcjonariuszy SW zostały zanonimizowane, co łatwo sprawdzić w moich wpisach. Co do zaginionej decyzji - jak pisze samo MS - przekazano mi jej ksero. Proszę poszukać u siebie zanim zlecicie przeszukanie" - czytamy we wpisie posła Rozwoju Plus.

Z kolei w odpowiedzi na wpis ministra sprawiedliwości, Cieszyński napisał: "panie Żurku, oddam za ksero jeśli o to chodzi”.

Ministerstwo Sprawiedliwości o wyniesionych kopiach notatek

Resort poinformował w komunikacie, że chodzi o wyniesione kopie trzech notatek - dwóch odręcznych notatek funkcjonariuszy Służby Więziennej oraz maszynowej notatki świadka - stanowiących wyciąg z akt postępowania administracyjnego prowadzonego w MS w sprawie odwołania z funkcji rektora-komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości doktora Michała Sopińskiego.

Według MS opisane działanie może wypełniać znamiona występku z artykułu 276 Kodeksu karnego. Przepis ten przewiduje za niszczenie, uszkadzanie, ukrywanie lub usuwanie dokumentu, którym sprawca nie ma prawa wyłącznie rozporządzać, grzywnę, karę ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do dwóch lat.

"Uprawnienia kontrolne parlamentarzystów nie upoważniają do samowolnego zabierania ani rozpowszechniania dokumentów stanowiących część akt postępowania prowadzonego w resorcie" - podkreśliła Ejchart, cytowana w komunikacie.

MS przekazało ponadto, że w poniedziałek w resorcie stwierdzono brak kopii zarządzenia ministra sprawiedliwości z ubiegłego tygodnia dotyczącego doręczenia Sopińskiemu decyzji ministra za pośrednictwem dyrektora generalnego Służby Więziennej. Zdjęcie tego dokumentu zostało w piątek opublikowane na X przez Cieszyńskiego.

Źródło: PAP
Czytaj także: