|

Zmiany w ustawie o zawodzie lekarza. Co budzi obawy młodych lekarzy?

Młodzi lekarze nie zgadzają się ze zmianami proponowanymi przez ministerstwo
Młodzi lekarze nie zgadzają się ze zmianami proponowanymi przez ministerstwo
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Stawianie lekarek przed wyborem: rodzina czy kariera, stwarzanie kierownikom specjalizacji pola do nadużyć i odbieranie rezydentom możliwości zmiany placówki, jeśli występują w niej nieprawidłowości. Proponowana przez resort zdrowia nowelizacja ustawy o zawodzie lekarza budzi wiele zastrzeżeń. O co dokładnie chodzi?Artykuł dostępny w subskrypcji

- Zmiany w kształceniu lekarzy, które chce wprowadzić resort zdrowia, są niebezpieczne nie tylko dla nas, ale też dla pacjentów. Dają dyrektorom szpitali, w których mamy do czynienia z licznymi nieprawidłowościami, narzędzia do przywiązania rezydenta do ziemi jak chłopa pańszczyźnianego, bez możliwości ucieczki - mówi tvn24.pl Sebastian Goncerz, przewodniczący Porozumienia Rezydentów. - Zamiast rozwiązywać problemy i adresować nieprawidłowości, po prostu odbiera się rezydentom możliwość ucieczki z miejsc, w których źle się dzieje.

Chodzi o projekt nowelizacji ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty, który 8 czerwca trafił do konsultacji społecznych. Jedynym punktem, który nie wzbudził sprzeciwu młodych lekarzy, jest likwidacja jawnej bazy pytań na LEK, czyli lekarski egzamin końcowy. Ministerstwo Zdrowia twierdzi, że pacjenci skorzystają na proponowanych zmianach. Czy na pewno?

Odrabianie zaległych dyżurów, PES i prawa lekarek

- Jako lekarka i matka przyszłej lekarki jestem oburzona proponowanymi zmianami. Wiem, jak trudno było łączyć rozwój kariery w medycynie i szkolenie specjalizacyjne z opieką nad dziećmi, jak dużego zaangażowania babć i niań to wymagało - podkreśla w rozmowie z tvn24.pl dr n. med. Joanna Tomiczek-Szwiec, specjalistka położnictwa i ginekologii, ginekologii onkologicznej oraz genetyki klinicznej.

Pozostało 81% artykułu
Czytaj także: