Ukraina stworzy Panteon Narodowy. "Najlepsi synowie i córki naszego narodu"

Rada Najwyższa Ukrainy
Czarzasty o utworzeniu Panteonu Narodowego. "Poczekajmy na skład personalny"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Drop of Light / Shutterstock
Ustawę o utworzeniu Panteonu Narodowego przyjęła Rada Najwyższa Ukrainy. - Będzie miejscem naszej niezłomnej siły i szczerej wdzięczności wobec wszystkich tych, którzy tworzyli Ukrainę - oświadczył przewodniczący parlamentu. "Ważny krok" skomentował prezydent kraju Wołodymyr Zełenski, który złożył ten projekt.

Dokument o utworzeniu Panteonu Narodowego poparło w całości 287 posłów w izbie, która formalnie liczy ich 450. Przewodniczący parlamentu Rusłan Stefanczuk - prosząc deputowanych o poparcie projektu ustawy - ocenił, że decyzja ta tworzy historię.

Czym będzie Panteon Narodowy? "Ostatni spoczynek i należna cześć"

- To właśnie dziś my, Rada Najwyższa Ukrainy IX kadencji, podejmiemy historyczną decyzję, ustanawiając podstawy prawne dla wyjątkowego miejsca ukraińskiej państwowości. Powiedziałbym nawet - pępka ukraińskiej państwowości, miejsca, w którym swój ostatni spoczynek, schronienie i należną cześć znajdą najlepsi synowie i córki naszego państwa i naszego narodu - oświadczył.

Zapowiedział również, że "ukraiński Panteon Narodowy będzie miejscem, w którym na zawsze żyć będą zarówno chwała, jak i wolność Ukrainy". - Będzie miejscem naszej niezłomnej siły i szczerej wdzięczności wobec wszystkich tych, którzy tworzyli Ukrainę, bronili jej i oddali to, co najcenniejsze: własne życie - powiedział Stefanczuk.

Zełenski o Panteonie Narodowym: ważny krok

Pod koniec czerwca o złożeniu projektu ustawy o ukraińskim Panteonie Narodowym poinformował prezydent Wołodymyr Zełenski.

- Nazwiska wszystkich bohaterów, którzy w różnych epokach i stuleciach walczyli o Ukrainę oraz inspirowali Ukrainę, zostaną zebrane i na zawsze zapisane w naszej historii - wielką literą, z najwyższym szacunkiem i należytą troską ze strony naszego państwa - mówił podczas obchodów Dnia Konstytucji Ukrainy. Stwierdził też, że "nikt nie będzie nam mówił, jakich bohaterów szanować".

Po tym, jak parlament przyjął ustawę, Zełenski skomentował to na platformie X. "Jestem wdzięczny wszystkim członkom parlamentu, którzy poparli projekt ustawy o ukraińskim Panteonie Narodowym. To ważny krok. I jest on ważny nie tylko w kontekście naszej historii i uhonorowania przez Ukraińców własnych bohaterów, ale także w kontekście budowania fundamentów trwałej jedności społecznej w przyszłości" - oświadczył.

"Jest to możliwe, gdy decyzje naszego państwa opierają się na uznaniu rzeczywistości - tych, którym ludzie prawdziwie oddają cześć, tych, którzy wnieśli prawdziwie historyczny wkład w obronę, rozwój i wzmocnienie Ukrainy, jej podmiotowość, niepodległość i chwałę" - dodał Zełenski.

Czarzasty: poczekajmy na skład personalny panteonu

W środę na konferencji prasowej marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty był pytany o to, jak ocenia decyzję o utworzeniu Panteonu Narodowego i obawy o ewentualne znalezienie się tam osób związanych z Ukraińską Armią Powstańczą (UPA). - Po pierwsze, poczekajmy na skład personalny tego panteonu. Po drugie, to jest decyzja Ukrainy, w związku z tym (...) bierze za tę decyzję całkowitą odpowiedzialność - powiedział.

Stwierdził, że w Polsce potrzebny jest reset sposobu myślenia w sprawie tego, co się dzieje na Ukrainie. - Ten reset głównie musi zakładać jedną rzecz: wszystko, co robimy, podstawowym elementem jest interes bezpieczeństwa naszego narodu, wszystkich Polek i Polaków - radził Czarzasty.

W tym kontekście - jak zaznaczył - jeśli pojawi się decyzja ze strony Ukrainy, "to będziemy ten fakt oceniali". - My musimy w sposób rozsądny reagować - dodał marszałek.

Czarzasty o utworzeniu Panteonu Narodowego. "Poczekajmy na skład personalny"
Źródło: TVN24

Kto znajdzie się w Panteonie Narodowym?

W poniedziałek Mykyta Poturajew, deputowany z proprezydenckiej frakcji Sługa Narodu i jeden z inicjatorów projektu ustawy w sprawie panteonu, mówił, że nie ma jeszcze listy osób, którzy mogą się w nim znaleźć. Nie wykluczył jednak, że może być tam umieszczony na przykład Stepan Bandera. - Bandera, jako osoba, która ogłaszała w 1941 roku państwo ukraińskie i przez całe życie dążyła do uzyskania ukraińskiej niepodległości, bez wątpienia może być w Panteonie. Ale listy nie ma. I obecnie są to jedynie spekulacje - podkreślił Poturajew.

Deputowany wyjaśnił, że w projekcie ustawy przewidziana jest "bardzo skomplikowana procedura", mówiąca o tym, czyje nazwiska mogą w nim być umieszczone. Decyzje będzie podejmować specjalna komisja rządowa.

Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) oraz OUN Stepana Bandery pozostają jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Nacjonaliści z OUN i UPA dokonali rzezi wołyńskiej, czyli ludobójstwa Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej w latach 1943-44. Więcej o tym przeczytasz w tym tekście:

OGLĄDAJ: Historia rzezi wołyńskiej, która dzieli
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: PAP, tvn24.pl
Czytaj także: