Pies pomaga w terapii. "Człowiek zrobi coś, czego nie zrobi dla terapeuty"

Asystent psa-terapeuty wśród dzieci golden retriever labrador
Zwierzę nie jest wrogiem pacjenta, tylko członkiem rodziny - Fakty
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Choć pies nie zastąpi lekarza ani rehabilitanta, może sprawić, że pacjent chętniej wykona trudne ćwiczenia albo przełamie lęk i odzyska kontakt z innymi ludźmi. O roli zwierząt w opiece nad chorymi coraz częściej mówi się także na poziomie prawa. W konsultacjach społecznych jest projekt ustawy, który ma zagwarantować pacjentom hospicjów i oddziałów medycyny paliatywnej prawo do kontaktu ze zwierzętami domowymi.
Kluczowe fakty:
  • Dogoterapia wspiera proces rehabilitacji i leczenia poprzez kontakt pacjenta z odpowiednio przygotowanym psem.
  • Jak obecność psa może wpływać na dobrostan osób starszych?
  • Dogoterapia nie zastępuje tradycyjnego leczenia, lecz stanowi jego skuteczne uzupełnienie. Warunkiem jest odpowiednie przygotowanie zarówno psa, jak i terapeuty.

Dziś (15 czerwca) obchodzimy Ogólnopolski Dzień Dogoterapii. To jedna z dziedzin zooterapii. Polega na wspomaganiu rehabilitacji czy leczenia poprzez kontakt chorego z psem terapeutą. Odpowiednio przygotowany pies może pomagać dzieciom w ćwiczeniach logopedycznych, wspierać rehabilitację osób po udarach i przeciwdziałać samotności seniorów. Rola psa sprowadza się w tym procesie do bycia motywatorem działań. Jak podkreśla behawiorysta Jacek Gałuszka, człowiek często zrobi dla psa coś, czego nie zrobi dla terapeuty.

"Dla niej nie była to już terapia"

- Najprościej mówiąc: pies pomaga zmotywować człowieka do wykonywania czynności, które są elementem terapii lub rehabilitacji. Sam nie leczy, ale może być bardzo skutecznym wsparciem procesu terapeutycznego - mówi.

Na znaczenie zooterapii zwracał uwagę już Hipokrates, który wskazywał na pozytywny wpływ jazdy konno na funkcjonowanie człowieka. Dynamiczny rozwój dogoterapii przypadł natomiast dopiero na XX wiek.

"W 1964 roku amerykański psychiatra dziecięcy Boris Levinson zwrócił uwagę, że niektóre dzieci autystyczne, choć nie potrafią nawiązać relacji z człowiekiem, bez problemu nawiązują kontakt z jego psem o imieniu Jingles. W kolejnych sesjach Levinson zaczął stosować terapię z udziałem swojego psa" - czytamy w artykule opublikowanym w czasopiśmie "Medycyna Paliatywna" przez naukowców z Katedry i Zakładu Opieki Paliatywnej Collegium Medicum im. L. Rydygiera w Bydgoszczy Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Jacek Gałuszka wyjaśnia, że atuty dogoterapii szczególnie dobrze widać podczas pracy z dziećmi. Zwierzę nie ocenia, nie krytykuje i nie poprawia błędów, dzięki czemu pomaga przełamywać stres związany z nauką czytania lub ćwiczeniami logopedycznymi.

Behawiorysta przytacza historię dziewczynki, która miała problem z wymawianiem głoski "r". Zachęcał ją do przywoływania swojej suki o imieniu Lira. Kiedy dziecko poprawnie wymawiało imię psa, zwierzę podchodziło do niego. - Od tego momentu dziewczynka zaczęła wielokrotnie powtarzać imię psa i ćwiczenie przestało być przykrym obowiązkiem. Dla niej nie była to już terapia. To była zabawa i budowanie relacji - podkreślił.

W dogoterapii spotyka się także psy ras małych
W dogoterapii spotyka się także psy ras małych
Źródło zdjęcia: Shutterstock

"Pies staje się pretekstem do kontaktu"

Naukowcy z UMK w Toruniu podkreślają w swoim artykule, że dogoterapia jest skuteczna nie tylko w odniesieniu do terapii osób z zaburzeniami psychicznymi i dzieci, ale także w przypadku osób starszych. Dowodzi tego m.in. badanie przeprowadzone na grupie 58 pensjonariuszy domu opieki w Australii. Były to osoby w podeszłym wieku cierpiące na choroby charakterystyczne dla wieku starczego, między innymi chorobę zwyrodnieniową układu ruchowego, chorobę Parkinsona, otępienie starcze, niewydolność krążenia, a także chorobę nowotworową.

"Na samym początku zostali oni poddani badaniom psychologicznym, utworzono także grupę kontrolną. Chorzy z grupy eksperymentalnej zamieszkali z psem na okres sześciu miesięcy. Po tym czasie zaobserwowano, że osoby z tej grupy były bardziej radosne, wykazywały większą wolę i energię do życia oraz chętniej i łatwiej nawiązywały kontakty społeczne. W grupie kontrolnej nie zostały zauważone żadne istotne zmiany" - czytamy w artykule.

Zdaniem Gałuszki osoby po udarach czy urazach często chętniej wykonują ćwiczenia, gdy wiążą się one z kontaktem ze zwierzęciem. - Człowiek często zrobi dla psa coś, czego wcześniej nie chciał zrobić dla lekarza, rehabilitanta czy rodzica - powiedział.

"Pewne rasy psów są łatwiejsze w szkoleniu"
"Pewne rasy psów są łatwiejsze w szkoleniu"
Źródło zdjęcia: Shutterstock

W przypadku seniorów zwierzęta pomagają przełamywać samotność i zachęcają do nawiązywania relacji z innymi ludźmi. - Osoby, które na co dzień są wycofane, nagle zaczynają opowiadać historie o swoich dawnych psach, wspominać dzieciństwo czy rozmawiać z innymi mieszkańcami. Pies staje się pretekstem do kontaktu - wskazuje.

"Skuteczna tylko wtedy, gdy korzyści odnoszą obie strony"

Jacek Gałuszka uważa, że warto rozmawiać o szerszej dostępności dogoterapii, choć nie powinna ona zastępować tradycyjnego leczenia. - Jeżeli widzimy, że obecność psa pomaga dziecku ćwiczyć mowę, pacjentowi po udarze odzyskiwać sprawność, a seniorowi przełamywać samotność, to warto zastanawiać się nad tym, jak takie działania wspierać i upowszechniać - ocenia.

Dodaje jednak, że potrzebne są dalsze badania naukowe oraz wypracowanie standardów wykonywania zawodu kynoterapeuty. Gałuszka podkreśla również, że psy pracujące terapeutycznie muszą być odpowiednio przygotowane, a ich dobrostan jest równie ważny jak dobro pacjentów. - Taka praca jest obciążająca również dla zwierzęcia. Potrzebuje ono nie tylko szkolenia, ale także czasu na odpoczynek i regenerację. Dogoterapia jest skuteczna tylko wtedy, gdy korzyści odnoszą obie strony tej relacji - zaznacza.

Autorzy artykułu opublikowanego przez Medycynę Paliatywną podkreślają natomiast, że wbrew powszechnie utartym przekonaniom nie każdy łagodny i sympatyczny pies może brać udział w dogoterapii. W doborze psa terapeuty unika się psów ras niebezpiecznych.

"Pewne rasy psów są łatwiejsze w szkoleniu i wymagają mniejszych umiejętności od przewodnika, stąd być może częściej wykorzystuje się je w dogoterapii. W dogoterapii spotyka się między innymi rasy: golden retriever, labrador, nowofundland, a także psy ras małych, na przykład cavalier, beagle, grzywacz chiński czy chihuahua" - czytamy.

"Nawet kilkanaście minut spędzonych z pupilem może przynieść spektakularny efekt"
"Nawet kilkanaście minut spędzonych z pupilem może przynieść spektakularny efekt"
Źródło zdjęcia: Shutterstock

"Rola zwierząt w opiece paliatywnej pozostaje niedoceniana"

O tym, że nie tylko obecność psiego terapeuty niesie korzyści dla pacjentów, pisaliśmy w tvn24.pl w grudniu ubiegłego roku. Na oddziałach paliatywnych coraz częściej pozwala się na obecność przy chorym jego ukochanego psa czy kota.

- Nawet kilkanaście minut spędzonych z pupilem może przynieść spektakularny efekt - mówił wtedy dr hab. n. med. Tomasz Dzierżanowski, kierownik Kliniki Medycyny Paliatywnej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, będącej pionierem pod względem otwierania się szpitali na obecność zwierząt przy łóżkach pacjentów.

Profesor Dzierżanowski zwracał uwagę, że temat ten dotyczy setek tysięcy pacjentów, a mimo to pozostaje w polskiej medycynie niemal niewidoczny. Jak podkreślał, ludzie silnie przywiązują się do swoich pupili, które często są ich najważniejszym źródłem wsparcia. Dlatego na jego oddziale działa już karta praw pacjenta do kontaktu ze zwierzętami towarzyszącymi.

- To dokument z preambułą i siedmioma artykułami, który daje pacjentowi prawo do więzi z pupilem na równi z prawem do odwiedzin członków rodziny - mówi o swojej propozycji. Inicjatywa zdobyła już ponad 11 tysięcy podpisów. A mogłaby znacznie więcej.

19 maja do Sejmu wpłynął poselski projekt nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, który dotyczy przyznania pacjentom przebywającym w hospicjach stacjonarnych lub w oddziałach medycyny paliatywnej uprawnienia do kontaktu ze zwierzętami domowymi.

"Kontakt ze zwierzęciem może pozytywnie wpływać na całokształt funkcjonowania człowieka znajdującego się u kresu życia, przynosząc ulgę w cierpieniu zarówno emocjonalnym, jak i cielesnym oraz ułatwiając poruszanie się w zmienionej roli społecznej. Mimo tych korzyści rola zwierząt w opiece paliatywnej pozostaje niedoceniana i stosunkowo rzadko jest uwzględniana w standardowych procedurach" - czytamy w uzasadnieniu.

Konsultacje społeczne potrwają do 18 czerwca.

Źródło: PAP, tvn24.pl
Czytaj także: