W Wigilię i Nowy Rok w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Legnicy jednego z pacjentów oddziału medycyny paliatywnej odwiedziła rodzina wraz z jego ukochaną suczką Sabą. Było to ich pierwsze spotkanie od ponad pół roku.
Pan Jarosław, który od dłuższego czasu przebywa na oddziale, nie mówi, ale jak przyznaje personel - jego reakcja na wiadomość o możliwości spotkania z pupilem była natychmiastowa.
- Jak powiedziałem, że będzie taka możliwość, to dawno nie widziałem tak szczęśliwego człowieka. Była niesamowita radość w jego oczach, bo on nie mówi, ale się bardzo cieszył. Od razu prosił o zadzwonienie do siostry, żeby przyprowadziła psa i nie zapomniała. Było to coś niesamowitego i wzruszającego - mówi tvn24.pl dr Mariusz Końka, lekarz kierujący Oddziałem Medycyny Paliatywnej Wojewódzkiego Szpitalu Specjalistycznego w Legnicy.
Wizyta odbyła się zgodnie z wytycznymi w krótkim, 15-minutowym, czasie, aby nie stresować zwierzęcia. Mimo to jej efekt był zauważalny gołym okiem.
- Same odwiedziny, kiedy była Saba, były wzruszające. Wskoczyła, była u niego na łóżku i stan pacjenta się znacznie poprawił, przynajmniej psychicznie - wspomina.
Pacjenci mogą spotykać się ze swoimi zwierzętami
Decyzja o umożliwieniu wizyt zwierząt zapadła na poziomie dyrekcji szpitala, co potwierdza również rzecznik placówki. - Zrobiliśmy to specjalnie na święta, jak również na Nowy Rok - informuje Krzysztof Maciejak, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Szpitalu Specjalistycznego w Legnicy.
Odwiedziny będą możliwe tylko na tych oddziałach, na których można zapewnić odpowiednie warunki bezpieczeństwa. Zwierzęta muszą być zdrowe, zaszczepione i spokojne, aby ich obecność nie stwarzała ryzyka dla innych chorych. Nie jest to pierwsza sytuacja, w której legnicki szpital docenia terapeutyczną rolę zwierząt.
- 20 lat temu, jak rozpoczynałem tu pracę, mieliśmy też psa nowofundlanda z fundacji, który przychodził i nam pomagał w rehabilitacji pacjentów. Mieliśmy też kiedyś kota, od tej fundacji, z którą współpracowaliśmy, i wiem, że koty też uczestniczą w procesach leczenia - opowiada dr Końka.
Zwierzęta w procesie leczenia
Pacjenci oddziału medycyny paliatywnej często spędzają w szpitalu długie miesiące, a kontakt z ukochanym zwierzęciem może dać im poczucie normalności.
- Pacjenci leżą ze swoimi myślami, ze swoją chorobą, daleko od swojego pupila, który często trafia pod opiekę rodziny, bliskich, ale nie jest to jego pan. Uważam, że to powinno być częściej praktykowane, zwłaszcza na takich oddziałach przewlekłych, paliatywnych, hospicjach, bo tu najdłużej pacjenci leżą - mówi nam lekarz.
Szpital zapowiada, że program będzie kontynuowany i - jak podkreśla Końka - jest otwarty na współpracę z fundacjami lub schroniskami.
- Ta fundacja, z którą współpracowaliśmy, już nie działa, ale jeżeli byłaby jakaś fundacja czy stowarzyszenie, które proponowałoby takie działania, to jak najbardziej bylibyśmy zainteresowani - dodaje lekarz kierujący oddziałem.
Autorka/Autor: SK/ tam
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Legnicy