Zaczyna się w jamie ustnej. Skutki mogą sięgać znacznie dalej

shutterstock_2759574669 (1)
Fatalny stan polskiego uzębienia
Źródło wideo: tvn24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Chore dziąsła, przewlekły stan zapalny, bakterie wokół implantów - to nie musi być tylko problem stomatologiczny. Nowe badanie sugeruje, że stan zapalny w jamie ustnej może uruchamiać reakcję, która dociera aż do jajników i pogarsza płodność. Czy zęby i dziąsła mogą mieć wpływ na szanse na ciążę?

Coraz więcej badań pokazuje, że zdrowie jamy ustnej jest ściśle powiązane ze zdrowiem całego organizmu. Przewlekłe stany zapalne, takie jak zapalenie przyzębia, łączono już m.in. z chorobami serca, zaburzeniami metabolicznymi czy problemami neurologicznymi. Teraz naukowcy sprawdzili kolejny możliwy związek: z płodnością.

W badaniu opublikowanym w "Journal of Dental Research" zespoły prof. Michaela Klutsteina z Hebrew University of Jerusalem oraz prof. Asafa Wilensky'ego z Hebrew University-Hadassah Medical Center pracowały na modelu mysim. U samic wywołano przewlekły stan zapalny podobny do tego, który może rozwijać się wokół implantów stomatologicznych. Następnie badacze sprawdzali, czy reakcja zapalna pozostaje miejscowa, czy jej skutki widać także dalej - w jajnikach i komórkach jajowych.

Z jamy ustnej do jajników nie tak daleko

Wyniki badania sugerują, że przewlekły stan zapalny w jamie ustnej może uruchamiać odpowiedź odpornościową widoczną także poza miejscem, w którym się zaczyna. U badanych samic myszy naukowcy zaobserwowali zwiększony poziom cytokin zapalnych w jajnikach oraz zmiany w populacji komórek odpornościowych. Nie chodziło jednak wyłącznie o przesunięcia w laboratoryjnych markerach - zmianom immunologicznym towarzyszyły uszkodzenia oksydacyjne tkanki jajników, zaburzenia rozwoju pęcherzyków jajnikowych oraz gorsza jakość komórek jajowych, czyli oocytów. W efekcie spadały wskaźniki płodności, a także odsetek żywych urodzeń.

Autorzy badania podkreślają, że ten mechanizm może być bardziej złożony niż proste "zapalenie w jednym miejscu, problem w drugim". Przewlekły stan zapalny działa raczej jak długotrwały sygnał alarmowy dla układu odpornościowego. Jeśli utrzymuje się przez dłuższy czas, jego skutki mogą być widoczne także w tkankach oddalonych od pierwotnego źródła zapalenia.

Ślady przyspieszonego starzenia

Badanie pokazało też głębsze zmiany na poziomie komórkowym. U samic narażonych na przewlekły stan zapalny oocyty, czyli komórki jajowe, miały uszkodzenia DNA oraz zmiany epigenetyczne podobne do tych, które obserwuje się w procesie starzenia układu rozrodczego. To ważne, bo jakość komórek jajowych jest jednym z kluczowych czynników wpływających na płodność. Z wiekiem naturalnie się pogarsza, między innymi z powodu narastania uszkodzeń komórkowych i zmian w regulacji genów. Nowe badanie sugeruje, że przewlekły stan zapalny może uruchamiać podobne procesy albo wręcz przyspieszać je.

- Stan zapalny jest często postrzegany jako reakcja miejscowa, ale nasze odkrycia pokazują, że może on mieć konsekwencje systemowe, obejmujące nawet układ rozrodczy - powiedział prof. Michael Klutstein. Jak dodał, badanie sugeruje, że przewlekły stan zapalny w jamie ustnej może być niedocenianym czynnikiem niepłodności u kobiet i potencjalnie dokładać się do części przypadków, które dziś nie mają jednoznacznego wyjaśnienia.

Co to oznacza dla kobiet starających się o ciążę?

Autorzy badania podkreślają, że wyniki zdecydowanie wymagają potwierdzenia. Praca została przeprowadzona na modelu mysim, dlatego nie można jej automatycznie przełożyć na ludzi ani uznać za dowód, że choroby przyzębia czy stany zapalne wokół implantów bezpośrednio powodują niepłodność u kobiet. Może to być jednak ważny trop, zwłaszcza że niepłodność często ma wiele przyczyn naraz. U części par, mimo rozszerzonej diagnostyki, nie udaje się wskazać jednego oczywistego powodu problemów z zajściem w ciążę. Jeśli podobny mechanizm zostałby potwierdzony u ludzi, mogłoby to poszerzyć sposób myślenia o diagnostyce i leczeniu - zwłaszcza niepłodności idiopatycznej.

W praktyce oznaczałoby to spojrzenie na pacjentkę starającą się o ciążę nie tylko przez pryzmat hormonów, owulacji, jajowodów czy jakości nasienia partnera. Ważne mogłyby się okazać także przewlekłe stany zapalne w organizmie, w tym te zlokalizowane w jamie ustnej.

Ten aspekt nie jest zresztą w medycynie pomijany. Kontrola stomatologiczna należy do badań zalecanych kobietom w ciąży oraz tym, które przygotowują się do leczenia niepłodności. Chore zęby, zapalenie dziąseł czy inne przewlekłe stany zapalne jamy ustnej najlepiej wyleczyć jeszcze przed rozpoczęciem starań o dziecko.

Naukowcy wskazują, że w przyszłości znaczenie mogą mieć także metody przeciwzapalne lub antyoksydacyjne, które pomagałyby poprawiać wyniki leczenia niepłodności. Na razie to jednak kierunek dalszych badań, a nie gotowa rekomendacja kliniczna.

Wspólny mianownik: stan zapalny

Nowe badanie dopisuje płodność do listy obszarów, w których znaczenie może mieć przewlekły stan zapalny w jamie ustnej. Wcześniej naukowcy szukali podobnych powiązań m.in. w chorobach neurologicznych i infekcjach układu oddechowego.

Jak pisaliśmy w tvn24.pl, analizowano już związek między stanem przyzębia, odpowiedzią odpornościową i funkcjami poznawczymi u pacjentów z chorobą Alzheimera. W badaniu z udziałem polskich naukowców wskazywano, że nawet łagodny, przewlekły stan zapalny dziąseł może działać systemowo, a gorszy stan przyzębia wiązał się ze słabszymi wynikami w testach poznawczych.

Opisywaliśmy także przegląd prac dotyczących związku między chorobami jamy ustnej a infekcjami dolnych dróg oddechowych. Autorzy wskazywali, że zły stan przyzębia, płytka bakteryjna i zaburzenia mikrobiomu jamy ustnej mogą zwiększać ryzyko zapalenia płuc oraz pogarszać funkcje oddechowe. Szczególne znaczenie kliniczne miały tu choroby przyzębia i biofilm bakteryjny, który może być rezerwuarem drobnoustrojów przedostających się do dolnych dróg oddechowych.

Choć wiele z tych doniesień wymaga potwierdzenia w kolejnych badaniach, wszystkie prowadzą w podobnym kierunku: stan jamy ustnej może mieć znaczenie dużo większe niż tylko stomatologiczne. Regularne wizyty u dentysty, leczenie stanów zapalnych i codzienna higiena nie są więc wyłącznie sprawą estetyki ani sposobem na uniknięcie bólu zęba. Coraz wyraźniej widać, że mogą być częścią profilaktyki zdrowia całego organizmu.

Źródło: PAP, tvn24.pl
Czytaj także: