NFZ opublikował zarządzenie prezesa funduszu, według którego nie obowiązuje stawka degresywna dla osób po leczeniu onkologicznym. Rezonans magnetyczny, tomografia komputerowa, gastroskopia i kolonoskopia będą objęte 100-proc. finansowaniem w przypadku pacjentów onkologicznych, którzy nie mają już karty DiLO.
Zapewnienie ciągłego dostępu do badań kontrolnych ma kluczowe znaczenie dla pacjentów leczonych z powodu nowotworów. - To niezwykle istotne, ponieważ leczenie onkologiczne jest dziś bardzo skuteczne, także u pacjentów z rozsianą chorobą nowotworową. Wymaga jednak stałego monitorowania efektów terapii - mówiła w rozmowie z tvn24.pl na początku czerwca dr Joanna Kufel-Grabowska, onkolożka kliniczna z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.
- Bez badań obrazowych, takich jak tomografia komputerowa czy rezonans magnetyczny, ocena odpowiedzi na leczenie byłaby praktycznie niemożliwa. Brak dostępu do tych badań znacząco utrudniłby codzienną opiekę nad pacjentami, którzy są w trakcie terapii lub w obserwacji po jej zakończeniu. To właśnie regularne kontrole pozwalają wcześnie wykryć ewentualny nawrót choroby, zanim nowotwór zdąży się rozwinąć do zaawansowanego stadium - podkreślała.
Zniesienie stawki degresywnej dla pacjentów onkologicznych
Zgodnie z rozporządzeniem NFZ współczynniki korygujące (0,5 na badania tomografii komputerowej i badania rezonansu magnetycznego oraz 0,6 na gastroskopię i kolonoskopię), które dotyczyły badań wykonanych ponad ich liczbę określoną w kontrakcie, nie mają zastosowania wobec badań wykonanych w ramach leczenia onkologicznego na podstawie karty DiLO ani badań kontrolnych po zakończeniu leczenia onkologicznego (follow-up).
Przepisy mają zastosowanie do rozliczania świadczeń udzielanych od 1 kwietnia 2026 r. Wtedy właśnie weszło w życie zarządzenie wprowadzające stawkę degresywną, zgodnie z którym NFZ płacił 60 proc. za gastroskopię i kolonoskopię, a 50 proc. za rezonans magnetyczny i tomografię komputerową wykonane ponad limit określony w kontrakcie. Przedstawiciele szpitali oraz eksperci ostrzegali wówczas, że nowe zasady doprowadzą do wydłużenia kolejek i ograniczenia dostępności badań diagnostycznych dla pacjentów.
Przedstawiciele NFZ zapewniali jednocześnie, że diagnostyka onkologiczna pozostaje bezlimitowa dla pacjentów posiadających kartę DiLO i tłumaczył wprowadzenie nowych zasad koniecznością kontrolowania wydatków. Wskazywali, że choć na ochronę zdrowia przeznaczane jest coraz więcej pieniędzy, koszty rosną jeszcze szybciej.
Chodzi o budżet NFZ
W 2021 roku budżet NFZ po raz pierwszy przekroczył 100 miliardów złotych, a pięć lat później, w 2026 roku, plan finansowy Funduszu ma być dwukrotnie wyższy - ponad 200 miliardów złotych.
Największe obciążenie budżetu stanowią świadczenia nielimitowane, zwłaszcza te realizowane w ramach ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (AOS). - Na przestrzeni lat liczba wykonanych świadczeń wzrosła zaledwie o 20 procent, ale ich wartość aż o 152 procent. Kupujemy więc tylko nieco więcej świadczeń za ogromne pieniądze - argumentował prezes NFZ Filip Nowak.
Fundusz podkreślał również, że na wzrost wydatków wpływają regulacje płacowe w publicznej ochronie zdrowia, gwarantujące coroczny wzrost wynagrodzeń personelu medycznego. Zgodnie z planem finansowym na 2026 rok, skumulowany koszt rekomendacji Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, które obejmują m.in. wzrost wynagrodzeń, wyniesie ponad 70 miliardów złotych - czyli ponad jedną trzecią wszystkich środków NFZ.
Rozporządzenie prezesa NFZ, znoszące stawkę degresywną na badania obrazowe dla osób po zakończonym leczeniu onkologicznym, weszło w życie 25 czerwca.