Donald Trump: Grenlandia powinna być kontrolowana przez USA, nie Danię

Donald Trump w Turcji
Donald Trump przyleciał na szczyt NATO w Ankarze
Źródło wideo: TVN24, Reuters
Źródło zdj. gł.: DOGUKAN KESKINKILIC/PAP/EPA/©Anadolu Agency POOL
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Na szczycie NATO w Ankarze prezydent USA Donald Trump wrócił do tematu Grenlandii. Powtórzył tezę, że wyspa jest otoczona przez rosyjskie i chińskie statki, i że powinna być kontrolowana przez Stany Zjednoczone. - Moglibyśmy wycofać wszystkich żołnierzy z Europy - dodał.

Odpowiadając na pytania dziennikarzy na początku spotkania z prezydentem Turcji Tayyipem Recepem Erdoganem przed szczytem NATO, Donald Trump przyznał, że kwestia Grenlandii zaszkodziła jego relacjom z Sojuszem. Powtórzył przy tym swoje roszczenia do wyspy.

- Dania nie wydaje żadnych pieniędzy, a to ważna część [świata - red.] dla Stanów Zjednoczonych. Jest otoczona przez chińskie statki i rosyjskie statki, i nie pozwolimy, by to się stało. Grenlandia (...) powinna być kontrolowana przez Stany Zjednoczone, nie Danię - powiedział Trump.

Grenlandia
Grenlandia
Źródło zdjęcia: PAP

W styczniu, kiedy USA wyjątkowo mocno naciskały na Danię w sprawie Grenlandii, dyplomaci z krajów nordyckich w rozmowie z dziennikarzami "Financial Times" zaprzeczali, że wokół wyspy krążą chińskie i rosyjskie statki. - To po prostu nieprawda, że są tam Chińczycy i Rosjanie. Widziałem dane wywiadowcze. Nie ma tam żadnych okrętów ani okrętów podwodnych - powiedział jeden z wysokich rangą dyplomatów.

- Oni [Duńczycy - red.] nie chcieli na to pójść, przy wszystkich tych pieniądzach, które wydajemy, by ich bronić przed Rosją. Nie musimy wydawać żadnych pieniędzy. Moglibyśmy wycofać wszystkich żołnierzy z Europy, bo, jak pewnie zauważyliście, Europa to zupełnie inne miejsce niż 20 lat temu - dodał w Ankarze amerykański prezydent.

Trump zawiedziony sojusznikami

Kilka minut wcześniej, pytany o to, czy redukcje wojsk w Europie są prawdopodobne, Donald Trump odparł: "zobaczymy", powtarzając po raz kolejny, że zawiódł się na wielu sojusznikach, którzy odmówili pomocy w wojnie z Iranem.

- Szczerze, to gdyby to [szczyt NATO - red.] nie odbywało się w Turcji, gdzie mój przyjaciel [Erdogan - red.] jest bardzo silnym liderem, bardzo silną osobą, możliwe, że nie wziąłbym w nim udziału - powiedział prezydent USA. Zaznaczył, że jego prośby o pomoc były testem dla NATO.

Trump widział zdjęcia z pola bitwy w Ukrainie

Mówiąc o wojnie w Ukrainie, Donald Trump ocenił, że choć koniec wojny może nie wydawać się teraz prawdopodobny, to "czasami, gdy chodzi o wojnę, to zdarza się, gdy jest to najmniej prawdopodobne".

Zaznaczył przy tym, że w ostatnich dniach odbył bardzo dobre rozmowy z przywódcami Rosji i Ukrainy, twierdząc, że obaj chcą zakończyć konflikt. Dodał, że choć wojna ma znacznie większe znaczenie dla Europy niż Ameryki, to on sam "nie może znieść" patrzenia na śmierć i zniszczenia, które za sobą niesie.

- Widziałem obrazy z tych pól bitwy. (...) Ludzie nie uwierzyliby, jak to jest brutalne. Widziałem te pola bitwy, przysyłają mi zdjęcia (...) Pete, nie przysyłaj mi tych zdjęć - powiedział Trump, zwracając się do szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha.

OGLĄDAJ: "Świetny strategiczny zakup". Kupił globus, żeby zobaczyć, gdzie jest Grenlandia
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: PAP
Czytaj także: