Na początku lipca policja otrzymała zawiadomienie dotyczące przestępstwa, które miał popełnić 17-latek z Zespołu Szkół Zawodowych w Gostyniu.
Żeby zakończyć rok szkolny i otrzymać promocję do kolejnej klasy, uczniowie musieli dostarczyć wychowawcy książeczkę z dzienniczkiem z praktyk. Druk powinien wypełnić pracodawca.
17-latek przesłał nauczycielowi zdjęcie swojej wypełnionej książeczki.
- Wysłany drogą elektroniczną dokument zawierał dane pracodawcy, pieczęć zakładu pracy oraz podpis. Nic nie wzbudziło podejrzeń wychowawcy. Uczeń zakończył rok szkolny oraz otrzymał świadectwo - opisał młodszy aspirant Marek Balczyński z gostyńskiej policji.
17-latek będzie tłumaczył się przed sądem
Prawda wyszła na jaw kilka dni po zakończeniu roku szkolnego, kiedy wychowawca skontaktował się z pracodawcą 17-latka.
- W rozmowie okazało się, że dziennik zajęć praktycznych nie jest wypełniony przez pracodawcę oraz nadal znajduje się w zakładzie pracy. Wychowawca okazał pracodawcy przesłane przez ucznia zdjęcie z oceną dostateczną, a ten zaprzeczył, by wpisywał tam jakąkolwiek ocenę - przekazał policjant.
17-latek usłyszał zarzut sfałszowania dokumentu w postaci oceny rocznej z zajęć praktycznych. Odpowie również za posłużenia się tym dokumentem jako prawdziwym.
- Przyznał się do zarzucanego mu czynu. Grozi mu kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności - poinformował aspirant Balczyński.