- Mimo orzeczonego 10-letniego zakazu kontaktowania się oraz zbliżania do rodziny na odległość mniejszą niż 50 metrów mężczyzna przyszedł do miejsca zamieszkania bliskich - poinformowała rzeczniczka legionowskiej policji podkomisarz Agata Halicka.
OGLĄDAJ: Żart, który przekroczył granicę. "Cieszy mnie społeczne oburzenie"
Grozi mu do pięciu lat więzienia
Zatrzymany usłyszał zarzut, który dotyczy niestosowania się do zakazu orzeczonego w prawomocnym wyroku Sądu Rejonowego w Legionowie. Chodziło o przestępstwa na szkodę rodziny.
- Sąd Rejonowy w Legionowie zastosował teraz wobec 40-latka tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy. Za złamanie zakazu grozi mu pięć lat więzienia - podkreśliła policjantka.
Postępowanie w tej sprawie prowadzą policjanci z komisariatu w Jabłonnie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Legionowie.
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:
Źródło: tvnwarszawa.pl