Karawan skradziono 8 marca. Jaguar znajdował się w zamkniętym garażu przy ul. Krzywoustego we Wrocławiu. Sprawca dostał się do pomieszczenia, znalazł kluczyki i po prostu odjechał. Jak oszacowano - samochód jest wart nawet 500 tysięcy złotych.
Policjanci ustalili, że sprawca jeździ skradzionym karawanem w okolicach Wrocławia. Zatrzymali 31-latka w Jaguarze w pobliżu rzeki Widawy. - Nie potrafił racjonalnie wyjaśnić powodów, dla których dokonał kradzieży pojazdu. Podczas interwencji policjanci ujawnili przy nim również kluczyki należące do trzech innych pojazdów, które także należą do tej samej firmy. Zatrzymany 31-latek miał czynny zakaz prowadzenia pojazdów – poinformowała asp. sztab. Anna Nicer z biura prasowego wrocławskiej policji.
Podejrzany usłyszał zarzuty za kradzież auta oraz za złamanie sądowego zakazu kierowania pojazdami. Teraz grozi mu kara nawet pięciu lat więzienia.
Okazja czyni złodzieja
Policjanci przypominają, żeby kierowcy nie zostawiali kluczyków w aucie czy w jego pobliżu. Dla potencjalnego złodzieja to szansa na łatwy i szybki łup. - Chwila nieuwagi, może kosztować utratę samochodu - dodała asp. sztab. Nicer.
Autorka/Autor: Aleksandra Arendt-Czekała
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: KMP Wrocław