Wjechał w grupę pieszych, zginęła 19-latka. Zapadł wyrok

Kierowca, który miał potrącić 6 osób, został doprowadzony do prokuratury
Policja zatrzymała podejrzewanego o spowodowanie wypadku w Szymbarku
Źródło: TVN24
26-letni Dawid T., który w 2022 roku w Szymbarku na Pomorzu wjechał w grupę i śmiertelnie potrącił 19-latkę, został prawomocnie skazany. Wyrok zapadł przed Sądem Okręgowym w Gdańsku.

Wyrok zapadł w środę przed Sądem Okręgowym w Gdańsku.  W porównaniu z wyrokiem sądu pierwszej instancji skrócono zakaz prowadzenia pojazdów.

Przewodniczący składu sędzia Marek Skwarcow poinformował, że sąd odwoławczy częściowo utrzymał wyrok Sądu Rejonowego w Kartuzach z 2025 roku. Bez zmian pozostała kara 2,5 roku pozbawienia wolności dla Dawida T., a także obowiązek zapłaty 20 tysięcy złotych nawiązki dla rodziny zmarłej oraz pięć tysięcy złotych zadośćuczynienia dla jednej z pokrzywdzonych osób. Zmieniono natomiast środek karny w postaci zakazu prowadzenia pojazdów - zamiast dożywotniego orzeczono zakaz na 10 lat. Pasażer auta, Maciej M., został skazany na 10 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary.

Sędzia Izabella Retyk, uzasadniając wyrok wskazała, że "brak jest możliwości przypisania, że oskarżony Dawid T. naruszył zasady bezpieczeństwa i przepisy ruchu drogowego w sposób umyślny".

Dodała, że - zgodnie z opinią biegłych - "podczas wypadku piesi szli dwójkami prawą połową jezdni i nie ustąpili miejsca nadjeżdżającemu pojazdowi, co bezpośrednio doprowadziło do powstania sytuacji kolizyjnej, zakończonej wypadkiem".

Podkreśliła jednocześnie, że kierowca "obrał nieprawidłową taktykę jazdy i nie podjął manewrów prowadzących do uniknięcia potrącenia w chwili, gdy miał możliwość dostrzeżenia pieszych". Jak zaznaczyła, "bezpośrednią i zasadniczą przyczyną wypadku było zachowanie pieszych".

1904kierowca
Kierowca, który miał potrącić 6 osób, został doprowadzony do prokuratury
Źródło: tvn24

"Skandaliczny wyrok"

Odnosząc się do złagodzenia zakazu prowadzenia pojazdów, sąd wskazał, że wziął pod uwagę incydentalny charakter zdarzenia oraz brak wcześniejszej karalności oskarżonego, w tym za wykroczenia drogowe.

Obecny na sali pokrzywdzony Tomasz Bednarek ocenił wyrok jako "skandaliczny". - W Polsce zapadają takie wyroki - broni się kierowców, którzy zabijają komuś bliskich, a potem albo są uniewinniani, albo dostają śmieszne kary - powiedział dziennikarzom.

Pasażer auta, które wjechało w sześciu pieszych, doprowadzany do prokuratury
Pasażer auta, które wjechało w sześciu pieszych, doprowadzany do prokuratury
Źródło: TVN24

Przypomniał, że po wjechaniu w grupę pieszych oskarżony odjechał z miejsca zdarzenia. - Każdy normalny człowiek zatrzymałby się i sprawdził, co się stało - dodał.

Według pokrzywdzonego on i pozostali uczestnicy zdarzenia przed wypadkiem znajdowali się na poboczu, a nie na jezdni, jak twierdzili oskarżony i jego obrońcy. - Jak można wjechać w grupę sześciu osób? - pytał.

Kierowca auta przed przesłuchaniem w prokuraturze
Kierowca auta przed przesłuchaniem w prokuraturze
Źródło: TVN24

Wypadek w Szymbarku

Do wypadku doszło w Wielkanoc 2022 roku w Szymbarku. Kierujący samochodem osobowym Dawid T. wjechał w grupę pieszych wracających z dyskoteki. Zginęła 19-letnia kobieta, a dwie osoby zostały ciężko ranne. Kierowca i pasażer oddalili się z miejsca zdarzenia. Oskarżony przed zatrzymaniem przez policję zacierał ślady na samochodzie. Drugi oskarżony - pasażer - sam zgłosił się na policję.

Po wyroku sądu pierwszej instancji apelacje wnieśli obrońcy oskarżonego oraz pełnomocnicy oskarżycieli posiłkowych. Obrońca Bartłomiej Stoltmann argumentował, że jego klient nie jechał z nadmierną prędkością ani nie zachowywał się brawurowo. Wskazywał również, że do wypadku mogłoby nie dojść, gdyby piesi poruszali się poboczem zgodnie z przepisami. Podkreślał, że byli ubrani na ciemno i mogli być trudni do zauważenia. Wniósł o złagodzenie kary.

Wypadek w Szymbarku
Wypadek w Szymbarku
Źródło: KSRG OSP Szymbark/Facebook

Z kolei pełnomocnicy oskarżycieli posiłkowych, adwokat Marcin Wolski i adwokat Łukasz Kozłowski, przekonywali, że wyłączną winę za wypadek ponosi kierowca. Argumentowali, że mógł on dostrzec pieszych, zwolnić i bezpiecznie ich ominąć. Zwracali też uwagę, że zatrzymał się dopiero kilkaset metrów od miejsca zdarzenia, aby sprawdzić stan pojazdu. W apelacji wnieśli o zaostrzenie kary oraz podwyższenie zadośćuczynienia dla pokrzywdzonych.

OGLĄDAJ: Czekali na ten moment 50 lat, "niesamowite napięcie na Ziemi"
kosmos - wydanie specjalne w tvn24

Czekali na ten moment 50 lat, "niesamowite napięcie na Ziemi"
WYDANIE SPECJALNE

kosmos - wydanie specjalne w tvn24
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: