Apel leśników. "Zachowaj dystans, minimum 50 metrów"

Niebezpieczna sytuacja w Izabelinie. Dyrekcja parku apeluje
Kampinoski Park Narodowy
Źródło: Google Earth
Pracownicy Kampinoskiego Parku Narodowego poinformowali o niebezpiecznym trendzie, którego - jak zaznaczyli - nie mogą dłużej ignorować. "W pogoni za 'idealnym ujęciem' turyści podchodzą na odległość kilku metrów do dzikich zwierząt. Zdarza się, że nawet je dotykają. Nie prowokujcie tragedii. Zachowajcie dystans, minimum 50 metrów" - apelują.

W ostatnich dniach do jednego z takich zdarzeń doszło przed budynkiem dyrekcji Kampinoskiego Parku Narodowego w Izabelinie pod Warszawą. Młoda samica łosia przebywała w tym miejscu jakiś czas. Ludzie podchodzili. Zwierzę było zestresowane. Wysyłało jasne sygnały ostrzegawcze - kładło uszy po sobie, nerwowo podbiegało do ludzi. Na koniec uszkodziła samochód jednego z pracowników parku.

"To była próba wywalczenia sobie przestrzeni. Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca" - informują przedstawiciele Kampinoskiego Parku Narodowego.

Niebezpieczna sytuacja w Izabelinie. Dyrekcja parku apeluje
Niebezpieczna sytuacja w Izabelinie. Dyrekcja parku apeluje
Źródło: Kampinoski Park Narodowy
"To, co dla was jest efektownym zdjęciem, dla zwierzęcia jest walką o przetrwanie"

"Stanowczo apelujemy: przestańcie prowokować takie sytuacje i nie promujcie ich w mediach społecznościowych. To, co dla was jest efektownym zdjęciem, dla zwierzęcia jest walką o przetrwanie, a dla człowieka igraniem nawet ze śmiercią" - zaznacza Kampinoski Park Narodowy.

Dyrekcja parku przypomina, że łoś to największy ssak polskich lasów, który mimo pozornej powolności potrafi reagować błyskawicznie i z ogromną siłą. Jak zaznaczono, nie jest to potulna maskotka ani model do sesji zdjęciowych.

Apel leśników

Masa dorosłego łosia wynosi od 300 do 500 kilogramów. "Łoś nie ucieka jak sarna - on często decyduje się na konfrontację, jeśli poczuje się osaczony" - zaznaczają pracownicy parku i apelują o zachowanie bezpiecznego dystansu - minimum 50 metrów. Sygnałem alarmowym powinna być sytuacja, kiedy zwierzę patrzy na nas i przestaje żerować - oznacza to, że jesteśmy za blisko.

Przypominają, aby nie hałasować i nie podawać lokalizacji spotkania ze zwierzęciem, gdyż publikowanie dokładnego miejsca pobytu w sieci ściąga w to miejsce tłumy, co jest dla łosia ogromnym stresem.

"Nie prowokujcie tragedii" - apeluje Kampinoski Park Narodowy.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: