Jak przekazał rzecznik Państwowej Straży Pożarnej kapitan Wojciech Gralec, w Poniedziałek Wielkanocny strażacy interweniowali ponad 3 tysiące razy w związku z silnym wiatrem. Większość tych interwencji dotyczyło zerwanych lub uszkodzonych dachów oraz połamanych drzew.
Pomorze. Część odbiorców nadal bez prądu
Na Wybrzeżu silny wiatr przyczynił się do masowej awarii w dostawie prądu. Jak poinformował Energa Operator, bez zasilania pozostawało około 10 600 odbiorców i 388 stacji transformatorowych, głównie w powiatach: białogardzkim, bytowskim, chojnickim, choszczeńskim, człuchowskim, drawskim, gryfickim, kartuskim, kołobrzeskim, Koszalin, koszalińskim, kościerskim, lęborskim, łobeskim, sępoleńskim, sławieńskim, Słupsk, słupskim, szczecineckim, świdwińskim, wałeckim, wejherowskim, złotowskim.
Obecnie trwa usuwanie skutków silnego wiatru i awarii energetycznych. Rzeczniczka prasowa Energa Operator Beata Ostrowska powiedziała we wtorek rano, że zdecydowana większość awarii po wichurze została usunięta. - Na godzinę 6 rano bez zasilania pozostaje około 500 odbiorców w oddziale Gdańsk i Koszalin - powiedziała w rozmowie z PAP Ostrowska i dodała, że w ciągu dnia pozostałe awarie zostaną usunięte.
Z powodu silnego wiatru od niedzieli do wtorku strażacy interweniowali ponad 300 razy. Jak przekazał st. kpt. Andrzej Piechowski, do najgroźniejszego zdarzenia doszło w Bieszkowicach (pow. wejherowski), gdzie drzewo przewróciło się na samochód osobowy. Nikt nie został poszkodowany. W miejscowości Korzybie (pow. słupski) drzewo spadło na linię kolejową, powodując czasowe zatrzymanie pociągu Regio. Po usunięciu przeszkody skład kontynuował kurs.
Do niebezpiecznej sytuacji doszło także w Tczewie, gdzie silne podmuchy uszkodziły jedno ze skrzydeł XIX-wiecznego wiatraka. Jak informuje portal TCZ.PL, na miejscu pojawiły się służby oraz przedstawiciele zarządcy obiektu, którzy zabezpieczyli mechanizm przed dalszym uszkodzeniem. Następnym krokiem będzie wyjaśnienie przyczyn zdarzenia.
Spadający konar zranił kierowcę
Strażacy mieli pełne ręce pracy także w województwie łódzkim. Do godziny 15 w poniedziałek wyjeżdżali do 125 zgłoszeń związanych z silnym wiatrem - przekazał rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi brygadier Jędrzej Pawlak.
Do groźnego zdarzenia doszło na ulicy Okólnej w Łodzi, gdzie konar złamany przez wiatr spadł na kierowcę samochodu dostawczego. Mężczyzna odniósł obrażenia głowy, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Większość interwencji dotyczyła wiatrołomów. Najwięcej było ich w powiatach opoczyńskim (14), Łodzi (13), łódzkim wschodnim (12) i piotrkowskim. W powiatach zgierskim, rawskim i opoczyńskim wiatr uszkodził trzy dachy w gospodarstwach.
Setki interwencji na Podkarpaciu
W trakcie świąt wielkanocnych strażacy na Podkarpaciu interweniowali ponad 200 razy. Działania strażaków koncentrowały się na walce z pożarami nieużytków oraz usuwaniu skutków gwałtownych wichur, które przeszły nad regionem w poniedziałek.
- Nasze działania polegały na usuwaniu połamanych drzew i konarów leżących na jezdniach, chodnikach oraz posesjach. W 9 przypadkach pomogliśmy zabezpieczyć uszkodzone dachy. Na szczęście nikomu nic się nie stało, nikt nie został ranny - podkreślił st. bryg. Marcin Betleja.
Doszło do kilku poważniejszych incydentów. Jak przekazał dyżurny Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Rzeszowie Piotr Dziekan, wiatr lekko uszkodził poszycie dachowe jednego z budynków mieszkalnych. Uszkodzone zostały także dachy trzech budynków gospodarczych.
Trudne warunki na Lubelszczyźnie
Rzecznik lubelskich strażaków kpt. Tomasz Stachyra poinformował, że do południa w poniedziałek strażacy wyjeżdżali już ponad 420 razy do interwencji związanych ze skutkami silnego wiatru. Większość zgłoszeń (ok. 350) dotyczyła powalonych konarów i drzew, a także uszkodzonych dachów na budynkach mieszkalnych i gospodarczych (ok. 70).
Najtrudniejsza sytuacja panowała na północy województwa, w powiatach: bialskim, łukowskim, radzyńskim. Uszkodzony został m.in. dach na jednym z budynków szpitala w Międzyrzecu Podlaskim. - Blacha spadła na plac szpitalny. Nic nikomu się nie stało. Wewnątrz nie było pacjentów, ponieważ budynek jest remontowany - powiedział dyrektor placówki Marek Zawada.
Z przekazanych przez PGE Dystrybucja danych wynika, że w najgorszym momencie ponad 20 tys. odbiorców w woj. lubelskim pozostawało bez prądu.
Uszkodzone budynki i linie energetyczne na Kielecczyźnie
Według informacji KW PSP Kielce, od godziny 8 do 11.30 na terenie województwa świętokrzyskiego odnotowano 61 zdarzeń związanych z porywistym wiatrem. Były to głównie wiatrołomy, doszło także do uszkodzenia budynków i linii energetycznych. Wiatr zerwał część dachu z dworca PKP w Starachowicach.
W miejscowości Dziewięczyce w powiecie pińczowskim doszło do zerwania linii energetycznej. W Kamiennej Woli (pow. konecki) dwie osoby zostały uwięzione w windzie w budynku Domu Pomocy Społecznej. W miejscowości Stąporków służby zapewniły zasilanie dla koncentratora tlenu. W zdarzeniach nikt nie odniósł obrażeń. Większość zgłoszeń dotyczyła powalonych drzew. Ratownicy usuwali 45 wiatrołomów w różnych częściach województwa.
Burze na waszych nagraniach
Na Kontakt24 otrzymaliśmy nagrania przedstawiające trudne warunki pogodowe. W Suchedniowie (woj. świętokrzyskie) lany poniedziałek przyniósł opady gradu i krupy śnieżnej.
Trudne warunki atmosferyczne wystąpiły również w Sułkowicach w woj. mazowieckim.
Burzowa aura zawitała także do Łodzi, gdzie w poniedziałek rano wystąpiły opady gradu.
Około godziny 11 burze osłabły, ale niewykluczone, że ponownie pojawią się w ciągu dnia.
Źródło: Kontakt24, tvnmeteo.pl, PAP, TVN24
Źródło zdjęcia głównego: PAP