Po awanturze musiał się spakować i natychmiast opuścić dom

Dziecko powiadomiło policję o awanturze w domu (zdj. ilustracyjne)
"Przemoc to nie jest sprawa prywatna"
Źródło: TVN24
Wszczął awanturę, bliskich obrażał i popychał, uderzył dziecko. Zatrzymali go policjanci, a gdy wytrzeźwiał, musiał się spakować i natychmiast opuścić mieszkanie. Ma też zakaz zbliżania się do rodziny.

Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych i potrzebujesz porady lub wsparcia, tutaj znajdziesz listę organizacji oferujących profesjonalną pomoc. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń na numer 997 lub 112.

Policjanci z posterunku w Czerwińsku nad Wisłą interweniowali w jednym z domów na terenie gminy.

"Powodem było agresywne zachowanie 35-letniego mężczyzny wobec najbliższych - partnerki, jej matki i dzieci. Wyzywał domowników, poniżał i stosował przemoc fizyczną. Odpychał ich, w wyniku czego jedna z kobiet upadła i doznała urazu nogi. Próbował też uderzyć jedno z dzieci, ale starsze stanęło w jego obronie i to ono zostało uderzone, doznając urazu ręki. Mężczyzna uszkodził również przedmioty w mieszkaniu, w tym telefon należący do jednego z dzieci" - opisuje w komunikacie nadkom. Kinga Drężek-Zmysłowska z policji w Płońsku.

W chwili interwencji mężczyzna był - jak podaje policja - nietrzeźwy, pobudzony i miał trudności z utrzymaniem równowagi oraz logicznym kontaktem. Jedna z kobiet wymagała pomocy medycznej i trafiła do szpitala.

Musiał opuścić dom, ma zakaz zbliżania się do bliskich

Wszczęta została procedura "Niebieskiej Karty", a 35-latek został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu, gdzie wytrzeźwiał.

Wtedy policjanci wydali mu nakaz natychmiastowego opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia, a także zakazy zbliżania się do pokrzywdzonych na odległość co najmniej 100 metrów oraz kontaktowania się z nimi.

"Został pouczony o swoich obowiązkach i wskazał miejsce, w którym będzie przebywał. W obecności funkcjonariuszy spakował najpotrzebniejsze rzeczy i opuścił mieszkanie. Zastosowane środki obowiązują przez 14 dni" - dodaje nadkom. Kinga Drężek-Zmysłowska.

Za znęcanie się nad rodziną grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.

OGLĄDAJ: Czasem nie wiedzą nawet, że to już przemoc. "Tłumaczyłam sobie: tak bywa"
pc

Czasem nie wiedzą nawet, że to już przemoc. "Tłumaczyłam sobie: tak bywa"

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Reagujmy. Bierność i obojętność utrwalają przemoc. Osoby potrzebujące wsparcia mogą skorzystać z bezpłatnej, całodobowej pomocy pod numerem 800 120 002 – Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia". W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia należy niezwłocznie dzwonić pod numer alarmowy 112.
apelują policjanci
OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: