Ogromny pożar i wielomilionowe straty. Pierwsze hipotezy śledczych

Pożar w fabryce tekstyliów w Bydgoszczy
Duży pożar w Bydgoszczy. Ogień w budynkach firmy tekstylnej przy ul. Ołowianej

Prokuratura z Bydgoszczy bada przyczyny pożaru, który spowodował wielomilionowe straty. Spłonęły hale produkcyjno-magazynowe oraz biurowiec. Pojawiły się już pierwsze hipotezy na temat przyczyn, ale śledczy z wyciągnięciem wniosków czekają na opinię biegłego.

Prokuratura Rejonowa Bydgoszcz-Południe wszczęła postępowanie w sprawie sprowadzenia pożaru zagrażającego zdrowiu, życiu ludzi i mieniu o znacznych rozmiarach w związku z wtorkowym pożarem przy ulicy Ołowianej.

Pożar w fabryce tekstyliów w Bydgoszczy
Pożar w fabryce tekstyliów w Bydgoszczy
Źródło: KW PSP Toruń

Kluczowa opinia biegłego

W mediach pojawiły się informacje, że wstępnie straty oszacowano na ponad 30 mln zł, ale Włodzimierz Marszałkowski z Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Południe nie potwierdza tej informacji. – Jeszcze za wcześnie, by określić straty – komentuje.

– Czekamy na razie na opinię biegłego z zakresu pożarnictwa. Przesłuchani zostali świadkowie – dodaje prokurator. Przekazał nam również, że pojawiły się poszlaki, które wskazują, że za pożar odpowiadać może instalacja fotowoltaiczna. Na razie nie wiadomo, czy jej awaria mogła być spowodowana wadą konstrukcyjną, błędem instalatora czy złą eksploatacją.

Pożar w fabryce tekstyliów w Bydgoszczy
Pożar w fabryce tekstyliów w Bydgoszczy
Źródło: KW PSP Toruń

Akcja gaśnicza trwała wiele godzin

Ogień wybuchł we wtorek przy ul. Ołowianej 18 w Bydgoszczy. - Zgłoszenie o pożarze budynku produkcyjno-magazynowego otrzymaliśmy o godzinie 10:05. Na miejscu działa 25 zastępów straży pożarnej. Kolejne zastępy nie są już dosyłane. Kierujący działaniami uznał te siły za wystarczające - informował nas we wtorek rano starszy kapitan Karol Smarz, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Bydgoszczy.

Smarz dodał, że zadymienie było ogromne. W akcję gaszenia pożaru angażowane były duże siły, a walka z ogniem trwała wiele godzin. Na szczęście w pożarze nikt nie ucierpiał. W sumie pożar objął powierzchnię 6 tys. metrów kwadratowych.

W halach jednej z firm były produkowane i składowane materiały tekstylne, a w sąsiadującej, której hala również spłonęła, zbiorniki hydrauliczne. Pracownicy ewakuowali się jeszcze przed przybyciem straży pożarnej.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: