ulewy

ulewy

Huragan Earl kilka dni temu szalał nad Meksykiem. Od tamtej pory pogoda nie jest tam przyjazna mieszkańcom. W niektórych regionach ulewy wywołują groźne lawiny błotne. W sumie zginęło 50 osób, a na horyzoncie rodzi się kolejne zagrożenie.

Środa, podobnie jak wtorek, upływa pod znakiem deszczu, w wielu regionach intensywnego. Miejscami może spaść do 50 l/mkw. wody. Instytut Meteorologii i Gospodarki wodnej wydał ostrzeżenia pierwszego i drugiego stopnia.

Przemieszczający się nad Polską front jest przyczyną ulewnych opadów deszczu i burz. Meteorolodzy ostrzegają przed kolejnymi ulewami i gwałtownym wzrostem stanu wody w niektórych rzekach.

Gwałtowne ulewy doprowadziły do zalania wielu ulic w Zabrzu. W Świerklańcu (woj. śląskie) w ciągu godziny spadło aż 28 l/mkw., czyli około jednej trzeciej średniej, miesięcznej sumy opadów. Przyczyną nawałnic jest front, który przemieszcza się nad Polską.

Za nami deszczowe dni. Miejscami jednego dnia spadło ponad 100 l/mkw. wody. - Opady w wielu miejscach przekroczyły normę miesięczną - podkreśliła synoptyk TVN Meteo Arleta Unton-Pyziołek, która tłumaczy, dlaczego w Polsce kilka dni z rzędu zmagaliśmy się z ulewami.

Ulewny deszcz podtopił Warszawę. Zalane zostały m.in. stacje metra i Centrum Onkologii. Strażacy udrażniają drogi na Śląsku. W ciągu ostatnich dwóch dni zanotowano ponad dwa tysiące interwencji.

Jedna osoba zginęła, a pięć zostało rannych w wyniku powodzi w Rostowie nad Donem na południu Rosji. Kataklizm zniszczył dziesiątki samochodów.