Nawałnice nad Polską

Nawałnice nad Polską

- Wyciągamy wnioski z tragedii w Suszku. Łączność pomiędzy Państwową Strażą Pożarną a dyżurnymi w obozach harcerskich powinna być bezpośrednia - powiedział w czwartek szef resortu spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak.

- W polityce chodzi o to, by mówić prawdę. Usłyszeliśmy stek kłamstw - mówił w Sejmie lider Platformy Obywatelskiej, Grzegorz Schetyna, odnosząc się do przedstawianej przez rząd informacji na temat działań podejmowanych w związku z sierpniowymi nawałnicami. Szef PO wdał się przy tym w krótką wymianę zdań z ministrem spraw wewnętrznych Mariuszem Błaszczakiem.

Wojewoda pomorski przekazał 17 gminom z regionu ponad 4 miliony zł na zasiłki celowe, które mają trafić do poszkodowanych przez nawałnicę. Na dotkniętych zniszczeniami terenach nadal pracuje ochotnicza i państwowa straż pożarna, której pomagają mieszkańcy i ponad stu żołnierzy.

W czwartek opublikowano projekt przepisów, które upraszczają procedury administracyjne związane z remontem lub odbudową domów i mieszkań zniszczonych albo uszkodzonych w wyniku sierpniowych nawałnic. - Przepisy będą działały szybciej i bez zbędnej zwłoki - zapewnił w rozmowie z TVN24 BiS Tomasz Żuchowski, wiceminister infrastruktury i budownictwa.

Oceniamy, że w skali kraju straty energetyczne związane z ostatnią nawałnicą wyniosą między 150 milionów a 200 milionów złotych - powiedział minister energii Krzysztof Tchórzewski. Jak dodał, groziło nam wyłączenie systemu energetycznego z pracy. Spółki energetyczne już niemal całkowicie uporały się z katastrofą, ale nadal bez prądu pozostaje około 13 tysięcy gospodarstw domowych.

Jesteśmy w stanie przerobić każdy metr sześcienny drewna, który pojawi się na rynku - mówią przedstawiciele branży drzewnej. Lasy Państwowe szacują straty po ostatnich nawałnicach na około 7 milionów metrów sześciennych. - Połamane w wyniku wichury drzewa trafią na rynek w niższej niż standardowa cenie - zapewnia rzecznik prasowa Lasów Państwowych Anna Malinowska.

- Nie ma zagrożenia, że będziemy musieli oddać te pieniądze - powiedział premier Donald Tuski i zapewnił, że Polska zdąży wprowadzić przepisy dot. dyrektywy wodnej, aby nie stracić blisko 2 mld zł. Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji zapowiedział, że Polska udzieli Komisji Europejskiej wyjaśnień w tej sprawie.