Edukacja

Edukacja

Część dyrektorów i część samorządów rzeczywiście nie chce dopuścić do tego, aby szkoły wróciły do stacjonarnego nauczania - ocenił w czwartek minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski. Jego zdaniem "część polityków, część samorządów z powodów politycznych próbuje straszyć Polaków tym, że może się wydarzyć coś złego". - Wydaje się, że ta sytuacja epidemiczna, która jest dziś w Polsce, pozwala na to, aby wrócić do stacjonarnych zajęć - uznał szef MEN.

Do szkoły i przedszkola rodzice mogą posyłać tylko zdrowe dziecko i tylko w sytuacji, kiedy nikt z domowników nie przebywa na kwarantannie - przekazał na środowej konferencji prasowej minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski. Poinformował również, że resort rozważa wprowadzenie obowiązku zakrywania nosa i ust w przestrzeniach wspólnych szkół. Jak zapowiedział, decyzja w tej sprawie ma zapaść w czwartek lub w piątek.