Sprawę bazy paliw budowanej w Szczecinie-Podjuchach bada Prokuratura Okręgowa w Szczecinie. Na razie śledztwo jest na etapie wstępnej oceny, bez informacji o ewentualnych zarzutach. Chodzi o inwestycję, która od kilku miesięcy budzi duże kontrowersje. Nad brzegiem Odry - jak informowaliśmy - stanęło siedem dużych zbiorników na paliwo, mimo braku wymaganych decyzji administracyjnych i pozwoleń.
Śledztwo prokuratury
- W toku śledztwa będziemy badać, czy doszło do sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa obsunięcia się ziemi bądź wystąpienia wybuchu substancji łatwopalnych. Będzie też badana sprawa wznoszenia i powiększania budowy w otulinie parku narodowego. Badane będą również zdarzenia polegające na uszkodzeniu brzegu rzeki oraz niszczeniu siedlisk zwierząt, które podlegają ochronie gatunkowej - powiedziała w rozmowie z TVN24 Julia Szozda z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
Z ustaleń nadzoru budowlanego wynika, że inwestycja była realizowana od końca 2025 roku bez podstawowych formalności. Po interwencji mieszkańców i kontroli Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego prace zostały wstrzymane. Urzędnicy wskazują, że skala przedsięwzięcia jest wyjątkowa, bo trudno znaleźć podobny przypadek tak dużej samowoli budowlanej.
- Modelowo powinno być tak, że inwestor przed przystąpieniem do budowy występuje do gminy o niezbędne zezwolenia: decyzję środowiskową, warunki zabudowy i o pozwolenie na budowę, czyli potrzebował tak naprawdę trzech dokumentów, aby rozpocząć pracę. Inwestor wystąpił o te trzy dokumenty, ale uzyskał tylko jeden i mimo to budowę rozpoczął. Zatem należałoby tutaj mówić o samowoli budowlanej, co jest niezgodne z prawem - podkreśla Dariusz Sadowski z Urzędu Miasta w Szczecinie.
Inwestor chce legalizacji
Za budowę odpowiada spółka zajmująca się magazynowaniem paliw - Oktan Energy & V/L Service. Przedstawiciele firmy przyznali wcześniej, że inwestycja powstała bez pozwolenia, ale jednocześnie rozpoczęli procedurę jej legalizacji. Zgodnie z przepisami jest to możliwe, o ile inwestor spełni wymagania formalne i uiści wysoką opłatę legalizacyjną.
Sprawa wzbudziła sprzeciw mieszkańców i samorządowców. Domagają się oni nie tylko sprawdzenia inwestycji, ale też jej całkowitej rozbiórki.
Budowa bez pozwolenia na budowę to samowola budowlana. Zgodnie z Prawem budowlanym inwestorowi może grozić obowiązek rozbiórki obiektu albo jego legalizacji, po spełnieniu określonych warunków i wniesieniu wysokiej opłaty. W sprawie mogą mieć zastosowanie także przepisy kodeksu karnego, m.in. dotyczące narażenia życia i zdrowia ludzi oraz naruszeń środowiskowych.