Miejscy radni Koalicji Obywatelskiej interweniują w sprawie wznoszonych przez kilka miesięcy, bez pozwoleń, ogromnych zbiorników na paliwa w Szczecinie Podjuchach. - Cztery zawiadomienia zostały wysłane pocztą - przekazał radny KO, prawnik, Stanisław Kaup.
Inspektor nakazał wstrzymanie robót
W poniedziałek w południe sześciu radnych, podczas briefingu przy bramie budowy, na której widać nieukończone zbiorniki na paliwa, zapowiedziało, że ich celem jest nie tylko zablokowanie tego przedsięwzięcia (23 marca powiatowy inspektor nadzoru budowlanego wydał nakaz wstrzymania robót), ale też rozbiórka stalowych konstrukcji, przywrócenie "stanu poprzedniego" oraz szybkie uchwalenie Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego dla tego terenu, by uniemożliwić podobne inwestycje w przyszłości.
Inwestor przyznaje: to samowola
- Tak, jest to samowola budowlana, czyli nie ma pozwolenia na budowę i to jest bezsporne, bezsprzeczne i mogę to powtórzyć jeszcze kilka razy. Możemy powiedzieć, że jest to, był to błąd, oczywiście. Natomiast pod względem technicznym do tej inwestycji nikt zastrzeżeń mieć nie będzie, bo ona spełnia wszystkie normy - stwierdził Kacper Stukań, pełnomocnik firmy Oktan Energy.
Inwestor stara się o legalizację inwestycji.
"Oczekujemy nie tylko, by ta inwestycja została zatrzymana, ale również rozebrana"
- Miejscy radni mają ograniczone możliwości działania. W związku z tym zwrócimy się do organów państwa (...). Podpisaliśmy zawiadomienia do prokuratury, policji, prezydenta miasta oraz do Wód Polskich, po to, aby zbadano czy w odpowiednich zakresach faktycznie przekroczono przepisy prawa i jakie konsekwencje powinny być wyciągnięte - poinformował przewodniczący klubu radnych KO w RM Szczecin Łukasz Tyszler. - Oczekujemy jednoznacznie nie tylko tego, by ta inwestycja została zatrzymana, ale również i rozebrana - podkreślił.
Radny Kaup wyjaśnił, że w zawiadomieniu do prokuratury przywołano m.in. art. 160 Kodeksu karnego, który dotyczy narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężki uszczerbek na zdrowiu. Radni wskazali też przepisy z art. 186, 187, 199 Kodeksu karnego, które penalizują kwestie związane z działaniem przeciwko środowisku.
Baza ulokowana jest nad brzegiem Odry Wschodniej i sąsiaduje z obszarem Natura 2000.
- Wysyłamy też wniosek do komisariatu policji Szczecin Dąbie w związku z wykroczeniem z art. 92 ustawy Prawo budowlane. Jest ono związane z podejmowaniem działań budowlanych bez odpowiednich pozwoleń, nadzoru i innych kwestii formalnych - dodał Kaup.
Zaznaczył, że kolejne pismo, do prezydenta Szczecina, dot. kwestii środowiskowych, a czwarty dokument, skierowany do Zarządu Regionalnego Wód Polskich, to wniosek o sprawdzenie, czy inwestor uzyskał pozwolenia wodno-prawne.
Magazyny w Szczecinie Podjuchach
Magazyny na ponad 160 tys. m sześć. paliwa przy ul. Szklanej powstają dla Oktan Energy & V/L Service Sp. z o.o. We wrześniu 2025 r. inwestor wystąpił do szczecińskiego urzędu miejskiego o wydanie decyzji środowiskowej. Uzyskał ją 4 grudnia, natomiast 19 grudnia złożył wniosek o ustalenie warunków zabudowy.
Nie czekając, na tzw. wuzetkę i nie składając do PINB wniosku o pozwolenie na budowę, prowadzono prace.
Sprawę nagłośnili mieszkańcy. Powiatowy inpektor nadzoru budowlanego kilkukrotnie skontrolował teren inwestycji.
Budowa została wstrzymana, a 13 kwietnia inwestor wystąpił z wnioskiem o rozpoczęcie procedury legalizacyjnej.
Radni mają plan
Roman Herczyński, radny KO, zwrócił uwagę, że przed rozpoczęciem budowy powinien zostać sporządzony Plan Bezpieczeństwa i Ochrony Zdrowia, ale inwestycja przez kilka miesięcy była realizowana bez kierownika budowy, bez dziennika budowy itd. - Kwestie związane z ochroną uczestników procesu budowlanego tutaj w ogóle nie były zachowane - stwierdził Herczyński.
Zapowiedział, że "radni mają plan, by tę inwestycję zablokować".
- Jednym z podstawowych dokumentów, którymi inwestor musi się wylegitymować, jest decyzja o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu. Tę decyzję na naszą prośbę prezydent wstrzymuje, nie będzie jej procedował - powiedział Herczyński.
Potwierdził to Tyszler, informując, że w poniedziałek był w urzędzie miasta. Przyznał jednak, że nie rozmawiał z prezydentem Piotrem Krzystkiem.
Przewodniczący klubu KO wyjaśnił, że wstrzymanie procedury wydawania warunków zabudowy (maksymalnie na 18 miesięcy) pozwoli radnym uchwalić Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego (MPZP), który uniemożliwi realizację podobnych inwestycji na tym terenie.
- Na pewno ta samowola jeszcze bardziej nas wyczuliła na to, jakie elementy powinny znaleźć się w zapisach MPZP – powiedział Tyszler.
Przewodniczący klubu KO przyznał, że nie wszystkie decyzje dotyczące inwestycji w Podjuchach "będą w rękach radnych", na przykład organem wydającym tzw. wuzetkę jest Wydział Architektury i Budownictwa UM. Sprawa może też trafić do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
- Będziemy się na pewno temu bacznie przyglądać, sprawdzać i szukać rozwiązań - podsumował Tyszler.