ZOBACZ ROZMOWĘ Z ANDRZEJEM POCZOBUTEM W TVN24+. O 19.30 TAKŻE W "FAKTACH PO FAKTACH" W TVN24.
Andrzej Poczobut potwierdził w wiadomości do dziennikarza "Faktów" TVN i TVN24 Piotra Kraśki, że znajduje się po białoruskiej stronie granicy.
"Nad Niemnem" - napisał w mediach społecznościowych Andrzej Poczobut, publikując swoje zdjęcie z Grodna.
Także Bartosz Wieliński z "Gazety Wyborczej", przyjaciel Poczobuta, opublikował jego zdjęcie z Białorusi
Reporter TVN24 Mateusz Grzymkowski relacjonował na antenie TVN24, że około godziny 11 Poczobut pojawił się na przejściu granicznym w Bobrownikach, które przekroczył.
Poczobut: były momenty, kiedy myślałem, że moja historia skończy się w więzieniu
Zanim wyruszył na Białoruś, Poczobut rozmawiał z Piotrem Kraśką. Pytany, czy zdążył przyzwyczaić się do wolności, powiedział, że dla niego te kilka miesięcy było "jak urlop albo jak sen". - To znaczy: ja często z rana się budziłem i myślałem, że zaraz otworzę oczy i że będę znowu w celi numer dwa. To jednak jest jakaś trauma - dodał.
Jak mówił, wierzy, że "te blizny wcześniej czy później zagoją się". - To nie jest takie łatwe, że się możesz łatwo przestawić - podkreślił Poczobut.
Dopytywany, czy jest jakaś sytuacja, która wraca do niego najczęściej, odparł, że "nawet nie chodzi o sytuację". - Chodzi o powrót uczuć: kiedy masz takie uczucie, że nie panujesz nad sytuacją, że jesteś po prostu rzeczą, którą będą przestawiać. Czasem takie uczucie budzi się w tobie i później myślisz: "Boże, to ja już o wszystkim teraz decyduję" - powiedział.
Mówił, że kiedy przebywał w białoruskim więzieniu, "były momenty, kiedy myślał, że jego historia skończy się w więzieniu".
Poczobut deklarował, że wróci na Białoruś
Poczobut od razu po wyjściu na wolność, pod koniec kwietnia, deklarował, że wróci na Białoruś. W niedzielę 6 września, po posiedzeniu Rady Naczelnej Związku Polaków na Białorusi w Białymstoku, mówił dziennikarzom, że swoich planów nie zmienia.
- Jadę na Białoruś, do domu. To dzisiejsze spotkanie tylko potwierdza, że powinienem pojechać na Białoruś. Na spotkanie z ludźmi, przecież niektórych ludzi pięć lat nie widziałem - podkreślił. Zapowiadał, że planuje wyjazd na Białoruś w tym tygodniu.
- Proszę sobie wyobrazić, ile sił Polska oddała na wsparcie mniejszości polskiej na Białorusi, ile sił oddano na wspieranie Związku Polaków na Białorusi w ciągu tych wszystkich lat. Ja tam jadę nie z motywów osobistych. To jest sprawa, której poświęciłem znaczącą część swojego życia, i chcę, by ta sprawa funkcjonowała, by związek się rozwijał - powiedział.
Borys: zjazd Związku Polaków na Białorusi przełożony
W Białymstoku - jak mówiła prezes Związku Polaków na Białorusi Andżelika Borys: "ze względów logistycznychֲ" - odbyło się posiedzenie Rady Naczelnej ZPB w poszerzonym składzie. Podjęto decyzję, że zjazd Związku Polaków na Białorusi zostaje przeniesiony na marzec 2027 roku Powodem są względy bezpieczeństwa.
Borys informowała, że podejmowane są próby zalegalizowania działalności Związku, którego od ponad 20 lat nie uznaje reżim Alaksandra Łukaszenki.
Poczobut zwolniony z białoruskiego więzienia
Pod koniec kwietnia Andrzej Poczobut, po ponad pięciu latach, został zwolniony z białoruskiego więzienia. Dziennikarz i działacz mniejszości polskiej na Białorusi przebywał tam od marca 2021 roku. W lutym 2023 został skazany na osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze za rzekome "wzniecanie nienawiści" oraz rzekome "wzywanie do działań przeciwko bezpieczeństwu państwa".
Białoruski Sąd Najwyższy odrzucił apelację od wyroku. Dziennikarz przebywał w kolonii karnej w Nowopołocku. Organizacje praw człowieka uznały go za więźnia politycznego. Polskie władze domagały się uwolnienia Poczobuta i oczyszczenia go z politycznie motywowanych, nieprawdziwych zarzutów.
Uwolnienie Poczobuta stało się możliwe dzięki długotrwałym zabiegom dyplomatycznym i skomplikowanej międzynarodowej operacji służb specjalnych kilku krajów, w tym Polski, USA, Mołdawii i Rumunii.