Wspierani przez Turcję syryjscy rebelianci zestrzelili helikopter rządowy w północno-zachodniej prowincji Syrii, Idlibie - poinformowała w piątek turecka agencja Anatolia. W Idlibie od grudnia trwa ofensywa wojsk popieranego przez Rosję prezydenta Baszara el-Asada.
Śmigłowiec został zaatakowany, gdy przelatywał nad linią frontu, a po opuszczeniu Aleppo, które jest kontrolowane przez rząd syryjski. AFP podała, powołując się na Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka, że dwóch pilotów zginęło na miejscu. Według Obserwatorium śmigłowiec został zestrzelony przez siły tureckie.
Źródło spośród rebeliantów i naoczni świadkowie przekazali agencji Reutera, że rosyjskie odrzutowce atakowały w piątek obszary wiejskie na zachód od Aleppo, ale zawróciły do miasta po zestrzeleniu helikoptera.
Turcja wysyła kolejne oddziały do Idlibu
Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka potwierdziło w piątek, że Turcja od początku lutego rozmieściła w Idlibie około 6,5 tysiąca żołnierzy w celu wzmocnienia istniejących jednostek w północno-zachodniej Syrii, a także około 1,9 tysiąca pojazdów wojskowych.
Turcja wysłała kolejne oddziały do Idlibu w celu powstrzymania ofensywy syryjskich wojsk rządowych wspieranych przez Rosję. Prowincja ta jest ostatnim bastionem rebeliantów w Syrii.
Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan ostrzegł 5 lutego władze syryjskie, by do końca lutego wycofały swoje oddziały za linię tureckich posterunków obserwacyjnych. Rebelianci zestrzelili we wtorek inny rządowy helikopter w pobliżu miejscowości Al-Najrab w Idlibie.
Autorka/Autor: asty/tr
Źródło: PAP