Dlaczego Harry i Meghan wracają na Wyspy?

pap_20230914_165
Media o powrocie księcia Sussex z rodziną do Wielkiej Brytanii
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Rolf Vennenbernd/dpa/PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Po sześciu latach od przeprowadzki do Stanów Zjednoczonych książę Harry i księżna Meghan planują powrót do Wielkiej Brytanii. Wiadomość, która stała się sensacją na Wyspach, wywołała spekulacje, dlaczego akurat teraz podjęli taką decyzję. Co wiadomo o kulisach?

Książę Harry, księżna Meghan i ich dzieci, Archie i Lilibet, w ciągu najbliższych tygodni mają przeprowadzić się do Wielkiej Brytanii, a król został poinformowany o tej decyzji w niedzielę - podał "The New York Times".

Kluczowe pytanie, które zadają sobie w tej chwili media na Wyspach brzmi: dlaczego wracają? - Wciąż nie wiadomo - i to jest jedna z większych tajemnic tego, o czym dowiedzieliśmy się wczoraj wieczorem - komentuje z Londynu korespondent "Faktów" TVN Maciej Woroch. Jak podkreśla, wiadomo, że nie jest to ani krótka wizyta, ani kolejny przystanek związany z działalnością charytatywną księcia.

Księżna Meghan i książę Harry
Księżna Meghan i książę Harry
Źródło zdjęcia: Karwai Tang/WireImage

Wiadomość, która "wstrząsnęła komentatorami"

Wiadomość, że wraz z dziećmi mają się pojawić na Wyspach jeszcze przed końcem tego miesiąca, została ogłoszona późnym wieczorem i - jak mówi Woroch - wstrząsnęła komentatorami zajmującymi się rodziną królewską. - O tym, że nie jest to decyzja podjęta w ostatniej chwili najlepiej świadczą fakty ujawnione w ciągu ostatnich godzin. Przede wszystkim to, że siedmioletni dziś Archie i pięcioletnia Lilibet zostali już zapisani do jednej z brytyjskich szkół i że we wrześniu rozpoczną w niej naukę - mówi korespondent. A to potwierdza, że ruch był przygotowywany zapewne już od dłuższego czasu.

Ed Owens, historyk rodziny królewskiej, zwraca uwagę w "NYT" na jeszcze jeden aspekt w kontekście wychowania dzieci, który mógł stać za decyzją Sussexów. W jego ocenie chcą oni, by "przesiąkły tradycją, kulturą, historią i dziedzictwem kraju ich ojca".

Trudny powrót Harry'ego i Meghan

- Powrót do Zjednoczonego Królestwa nie oznacza automatycznego powrotu do rodziny królewskiej, co podkreślają dworscy korespondenci. A jeśli taki miał być plan, to zrealizowanie go będzie bardzo trudne, bo Harry i Meghan nie zamieszkają w żadnej dworskiej rezydencji i nie wracają do obowiązków wykonywanych w imieniu króla - zauważa Woroch.

Jako prawdopodobnie najważniejszy powód przeprowadzki dzienniki po obydwu stronach oceanu wskazują chęć pojednania księcia Harry'ego ze swoim 77-letnim, chorującym na nowotwór ojcem. Jak dodaje londyński korespondent "Faktów", książę Harry chce odbudować więzi nie tylko z Windsorami, ale też Spencerami, czyli rodziną jego zmarłej matki Diany. - I być może wśród tej rodziny, a także dawnych przyjaciół, Harry szuka dziś wsparcia, a my powinniśmy szukać odpowiedzi na pytanie, dlaczego chcą znowu być tutaj.

Książę Harry i księżna Meghan
Książę Harry i księżna Meghan
Źródło zdjęcia: Aaron Chown/PA/PAP

BBC sugeruje, że prawdopodobnie nie zamieszkają w Londynie, a osiedlą się w okolicach Cotswolds i Northampton, w pobliżu posiadłości rodziny Spencerów, Althorp. Był to dom rodzinny księżnej Diany.

Powrót może nie być jednak dla nich łatwy. Jak zauważa Woroch, wyjechali stąd "demonstracyjnie", później zaś był słynny wywiad dla Oprah Winfrey i oskarżenia wobec rodziny królewskiej, m.in. o rasizm, czy serial dokumentalny i autobiografia Harry'ego, w której opisał "najbardziej prywatne konflikty rodzinne, a nawet swoją bijatykę z bratem Williamem". Zresztą do dziś relacje z bratem nie uchodzą za najlepsze.

Co z ochroną w Wielkiej Brytanii?

Komentatorzy zwracają uwagę na jeszcze jeden wątek. Książę Sussex walczył w sądzie o prawo do ochrony policyjnej w czasie wizyt w Wielkiej Brytanii - uprawnienie to zostało mu odebrane po rezygnacji z pełnienia obowiązków członka rodziny królewskiej. - Harry przez lata przekonywał, że bez odpowiedniej ochrony nie będzie mógł bezpiecznie przywieźć żony ani dzieci na Wyspy. Skoro teraz cała rodzina ma tu zamieszkać, coś musiało się zmienić - albo w jego ocenie zagrożenia, albo w ustaleniach dotyczących bezpieczeństwa - mówi Maciej Woroch.

Do sprawy ustosunkował się już premier Wielkiej Brytanii. Andy Burnham stwierdził w czwartek, że kwestia bezpieczeństwa księcia Harry'ego i księżnej Meghan jest prywatną sprawą pary. Dodał też, że życzy im wszystkiego najlepszego w związku z doniesieniami o planach powrotu - pisze Reuters.

Para osiedliła się w Stanach Zjednoczonych sześć lat temu i oficjalnie zrezygnowała wówczas z pełnienia funkcji w rodzinie królewskiej. Tabloidy ochrzciły wyjazd mianem "Megxitu". W zeszłym roku książę Sussex przyznał w BBC, że nie wyobraża sobie, by w tym momencie mógł sprowadzić żonę i dzieci do Wielkiej Brytanii". Media zwracają jednak uwagę, że w lipcu książę Harry wraz z rodziną pojawił się na dworze królewskim z prywatną wizytą i to bliskie spotkanie z mogło wpłynąć na jego ostatnią decyzję.

Redagował AM

Źródło: TVN24, Reuters, BBC, The Daily Telegraph, The Independent
Czytaj także: