Tornado pod Nowym Jorkiem na nagraniu. "To czysty przypadek, że więcej osób nie zostało rannych"

Pod Nowym Jorkiem rozwinęło się tornado
Pod Nowym Jorkiem rozwinęło się tornado
Źródło wideo: @docdondon/Instagram/Reuters
Źródło zdj. gł.: @docdondon/Instagram/Reuters
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Pod Nowym Jorkiem rozwinęło się tornado. Świadkom zdarzenia udało się je uwiecznić na nagraniu. Według miejscowych służb tylko przypadek sprawił, że nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń.

W czwartek przez stan Nowy Jork przechodziły silne burze. Niebezpiecznie było w miejscowości Atlantic Beach na wyspie Long Island, położonej tuż przy granicy miasta Nowy Jork, w które uderzyła trąba powietrzna. Jej wystąpienie potwierdziła amerykańska Narodowa Służba Pogodowa (NWS).

"Dane radarowe, nagranie wideo pokazujące trąbę wodną wchodzącą na ląd oraz doniesienia o zniszczeniach (...) pozwalają potwierdzić, że w tym rejonie doszło do uderzenia trąby powietrznej" - poinformowało NWS w oświadczeniu wydanym w piątkowy poranek. To pierwsze potwierdzone tornado w hrabstwie Nassau, gdzie znajduje się Atlantic Beach, od 2021 roku.

>>> CZYTAJ TAKŻE: Załamanie pogody pozwoliło im zasnąć

Trąba powietrzna uderzyła w klub plażowy pod Nowym Jorkiem

Bruce Blakeman, zarządca hrabstwa Nassau, potwierdził w rozmowie z CBS News, że tornado uderzyło w klub plażowy Sun and Surf Beach Club po godzinie 19 czasu lokalnego. Znajdowało się w nim wówczas około 100 osób.

- Jeśli znasz tych wytrwałych ludzi, którzy należą do klubów plażowych, to wiesz, że lubią w nich spędzać czas nawet przy złej pogodzie. (...) Jednej z osób, która była w swojej altance, tornado porwało dach, ale na szczęście nie została ranna - powiedział Blakeman.

Szef lokalnej straży pożarnej Josiyah Green przekazał, że tylko jedna osoba odniosła obrażenia. Przyznał, że "to czysty przypadek, że więcej osób nie zostało rannych".

Pod Nowym Jorkiem rozwinęło się tornado
Pod Nowym Jorkiem rozwinęło się tornado
Źródło zdjęcia: @docdondon/Instagram/Reuters

Zalania w dzielnicy Queens. Samochody wywoływały fale

Tornado nie było jedynym zagrożeniem związanym z burzami przechodzącymi przez stan Nowy Jork. Wyładowania przyniosły ulewy, a woda wdzierała się do domów i lokali użytkowych w nowojorskiej dzielnicy Queens. Jak relacjonuje CBS News, auta przedzierały się przez zalane ulice, a miejscami deszcz wyglądał jak morskie fale.

Lester Lin, właściciel firmy w Queens, opowiadał, że kierowcy próbowali się nie zatrzymywać, by nie utknąć w wodzie. - Gdy to robili, powstawały niewielkie fale, które docierały na chodnik i do budynków. Po drugiej stronie ulicy pracownicy sklepu meblowego ustawili worki z piaskiem, ale nie zdołały one powstrzymać wody przed dostaniem się do środka. Jeden z pracowników przyznał, że sięgała ona "co najmniej do kostek".

Źródło: CBS News, Reuters
Czytaj także: