Po schwytaniu i postawieniu Maduro przed sądem pod zarzutem handlu narkotykami prezydent USA Donald Trump przedstawiał Rodriguez jako osobę gotową do współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, by ustabilizować Wenezuelę. Nie wspominał jednak o podejrzeniach, jakie ją otaczały
Amerykańska agencja antynarkotykowa DEA interesuje się Rodriguez od lat, a w 2022 roku przypisała ją do kategorii "celów priorytetowych", zarezerwowanej zwykle dla osób podejrzewanych o znaczący wpływ na handel narkotykami - wynika z dokumentów, do których dotarła agencja AP.
"Cel priorytetowy"
Rodriguez jest na liście osób z bliskiego otoczenia Maduro, objętych w 2018 roku amerykańskimi sankcjami za rolę, jaką odgrywała w utrzymaniu autorytarnego reżimu. Waszyngton nigdy nie oskarżył jej jednak publicznie o żadne przestępstwa i nie ma jej w grupie kilkunastu wenezuelskich urzędników, na których ciążą w USA zarzuty handlu narkotykami. Jednak, jak ustaliła AP, "nazwisko Rodriguez pojawiło się w prawie tuzinie dochodzeń DEA, z których kilka wciąż jest w toku". DEA zgromadziła grubą teczkę z informacjami na jej temat, sięgającymi 2018 roku, gdy Maduro wyznaczył ją na wiceprezydentkę. Pojawiły się informacje wiążące ją nie tylko z handelm narkotykami, ale też z przemytem złota i praniem pieniędzy.
Nie jest jasne, dlaczego Rodriguez zakwalifikowano do "celów priorytetowych". Według Associated Press, przyznanie takiej kategorii wymaga rozległej dokumentacji, by uzasadnić skierowanie do danej sprawy dodatkowych zasobów. DEA ma jednak w każdym momencie setki "celów priorytetowych", a kategoria ta nie oznacza, że przeciwko danej osobie istnieją dowody pozwalające na postawienie zarzutów.
"To nie błąd w systemie. To właśnie ten system"
"Obecny rząd Wenezueli to reżim o charakterze hybrydowo-kryminalnym. Jedyny sposób, by osiągnąć pozycję władzy w reżimie, to poprzez co najmniej współudział w działalności przestępczej. To nie błąd w systemie. To właśnie ten system" - powiedział ekspert z think tanku InSight Crime Steve Dudley, który przez lata analizował sytuację w Wenezueli.
Przed Rodriguez ostrzegała też przywódczyni wenezuelskiej opozycji Maria Corina Machado, gdy w czwartek spotkała się w Białym Domu z Trumpem. - Amerykański wymiar sprawiedliwości posiada wystarczające informacje o niej. Jej profil jest dość jasny - powiedziała, odnosząc się do Rodriguez.
Droga Rodriguez
Rodriguez urodziła się w 1969 roku w Caracas. Jest córką Jorge Antonio Rodrigueza, lewicowego działacza i bojówkarza, który zmarł w areszcie, gdzie trafił za udział w porwaniu amerykańskiego biznesmena. Jej brat, Jorge Rodriguez, jest obecnie przewodniczącym wenezuelskiego parlamentu. To on miał też ułatwić awans siostrze.
Pełniąca obowiązki prezydenta Wenezueli jest z wykształcenia prawniczką. W politykę zaangażowana była już w czasie prezydentury Hugo Chaveza, ale w 2013 roku, gdy zastąpił go Maduro, jej pozycja zaczęła się umacniać. W latach 2013-2014 kierowała resortem komunikacji i informacji, a następnie - ministerstwem spraw zagranicznych. Na tym stanowisku broniła rządu Maduro przed międzynarodową krytyką, w tym zarzutami o regres demokracji i łamanie praw człowieka w kraju - przypomina CNN.
Jako szefowa dyplomacji występowała na forum ONZ, gdzie oskarżała inne rządy o działania mające na celu osłabienie jej kraju.
W 2017 roku Rodriguez zrezygnowała z tego stanowiska, by pokierować budzącą kontrowersje konstytuantą, która rozszerzyła uprawnienia Maduro. Gdy odchodziła z funkcji szefowej MSZ, Maduro pochwalił jej działania w obronie stanowiska socjalistycznego rządu na arenie międzynarodowej.
- Naprawdę zasługuje na uznanie całego kraju, ponieważ broniła suwerenności Wenezueli, pokoju i niepodległości jak tygrysica. Gratulacje towarzyszko! Dobra robota - mówił wtedy Maduro.
Ogłaszając w 2018 roku wybór Rodriguez na stanowisko wiceprezydentki, Maduro określił ją natomiast jako "młodą, odważną, doświadczoną kobietę, córkę męczennika, rewolucjonistkę, sprawdzoną w tysiącu bitew".
Pojmanie Nicolasa Maduro
Siły zbrojne USA przeprowadziły 3 stycznia uderzenia na cele w Caracas i kilku innych miastach Wenezueli. W czasie operacji pojmano Maduro, który został następnie przewieziony do USA i stanął tam przed sądem, oskarżony przez amerykańską prokuraturę między innymi o "zmowę narkoterrorystyczną".
Władzę w Wenezueli utrzymali jednak stronnicy Maduro, w tym Rodriguez, która przejęła obowiązki prezydenta, oraz jej brat Jorge, który został ponownie wybrany na szefa parlamentu. Trump oświadczył w piątek, że zdecydował się na współpracę z przedstawicielami reżimu, a nie na oddanie władzy opozycji, ponieważ wyciągnął wnioski z obalenia reżimu Saddama Husajna w Iraku.
Autorka/Autor: mjz/kab
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: EPA/MIRAFLORES PALACE HANDOUT