Rubio odniósł się do kwestii Grenlandii podczas środowego wysłuchania przed komisją spraw zagranicznych Izby Reprezentantów. Pytany przez kongresmenkę Demokratów Sarę McBride, czy jest świadomy, że Grenlandia jest częścią Danii, odpowiedział z ironią: "na razie".
Dodał potem jednak, że nadal trwają rozmowy z Danią na temat "wykorzystania Grenlandii dla kolektywnej obrony nas wszystkich".
- To kluczowy element obrony przeciwrakietowej, ale właśnie w tej chwili jesteśmy w trakcie tych rozmów. Myślę więc, że jesteśmy na dobrej drodze, ale nie chcę ujawniać publicznie informacji, które mogłyby podważyć nasze rozmowy na ten temat - powiedział Rubio. Chwilę później ocenił, że wkrótce będzie miał "dobre wieści" na ten temat.
Donald Trump o "posiadaniu" Grenlandii. Rubio komentuje
Jednocześnie szef dyplomacji USA bronił wcześniejszych wypowiedzi prezydenta Trumpa na temat konieczności "posiadania" przez USA wyspy.
- Zdaniem prezydenta o wiele łatwiej jest bronić czegoś, gdy ma się nad czymś całkowitą kontrolę - powiedział Rubio.
Marco Rubio o obecności USA w NATO
Przepytująca go kongresmenka zaznaczyła, że takie wypowiedzi podważają NATO i zapytała Rubio, czy artykuł 5. traktatu waszyngtońskiego o wzajemnej obronie w razie ataku na państwa Sojuszu nadal obowiązuje.
- Stany Zjednoczone nadal są w sojuszu NATO i będziemy w Turcji, aby rozmawiać o wszystkich tych kwestiach - odpowiedział. - Sam prezydent weźmie udział w kolejnym spotkaniu szefów państw NATO, gdzie wszystkie te kwestie zostaną jasno omówione. Nadal jesteśmy w NATO, ale NATO potrzebuje znaczących zmian, a prezydent dał to jasno do zrozumienia - dodał.
Największa wyspa świata, będąca autonomiczną częścią Królestwa Danii, stała się przedmiotem ostrego sporu dyplomatycznego między Stanami Zjednoczonymi a Danią i kilkoma popierającymi ją krajami NATO, gdy Donald Trump zadeklarował zamiar przejęcia wyspy.
W maju doszło do demonstracji przed nowym konsulatem USA w stolicy Grenlandii. Mieszkańcy protestowali przeciwko polityce Trumpa wobec wyspy.