Zamieszki w Wielkiej Brytanii po ujawnieniu nagrania śmierci Henry'ego Nowaka

Zamieszki w Southampton po śmierci Henry'ego Nowaka (02.06.2026)
Zamieszki w Southampton w związku ze śmiercią Henry'ego Nowaka
Źródło wideo: "Fakty" TVN
Źródło zdj. gł.: Christopher Walls/SOPA Images/LightRocket/Getty Images
Kilkunastu policjantów zostało rannych w zamieszkach w Southampton, które wybuchły po śmierci Henry'ego Nowaka, studenta polskiego pochodzenia. Ambasada Polski wydała oświadczenie w tej sprawie.

Policja poinformowała w środę, że w wyniku zamieszek w Southampton, rannych zostało 11 policjantów, a dwie osoby zostały zatrzymane.

Protesty ruszyły po opublikowaniu we wtorek nagrania z kamer nasobnych funkcjonariuszy, gdzie widać brak reakcji na słowa Nowaka, że został pchnięty nożem i nie może oddychać.

UWAGA - NAGRANIE JEST DRASTYCZNE

Klatka kluczowa-472592
Nagranie z interwencji wobec Henry'ego Nowaka
Źródło: Reuters

Sprawa śmierci Henry'ego Nowaka

Henry Nowak, 18-letni student pierwszego roku uniwersytetu w Southampton, zginął 3 grudnia 2025 roku, gdy podczas powrotu do domu został pięć razy pchnięty nożem przez 23-letniego Sikha Vickruma Digwę. Gdy policjanci przybyli na miejsce zdarzenia, zamiast udzielić pomocy Nowakowi, aresztowali go i skuli kajdankami, bo uwierzyli słowom Digwy, że Nowak znieważył go na tle rasowym. Chwilę później Nowak zmarł.

Podczas procesu zostało udowodnione, że oskarżenia Digwy były bezpodstawne. W poniedziałek 23-latek został skazany na dożywocie. O przedterminowe zwolnienie będzie mógł się ubiegać po 21 latach więzienia. Prokuratura rozważa skierowanie sprawy do sądu apelacyjnego, uznając wydany w poniedziałek wyrok za zbyt łagodny.

Vickrum Digwa skazany za zabójstwo Henry'ego Nowaka
Vickrum Digwa skazany za zabójstwo Henry'ego Nowaka
Źródło zdjęcia: Reuters, Hampshire Police

Zamieszki po śmierci Henry'ego Nowaka

"Jako społeczeństwo nie możemy zaakceptować scen przemocy, których byliśmy świadkami wczoraj wieczorem w Southampton. Niektóre osoby przybyły tam ewidentnie z zamiarem wywołania zamieszek i kłopotów. Byliśmy świadkami rzucania butelkami, używania improwizowanej broni, niszczenia domów i pojazdów niewinnych mieszkańców oraz gróźb i aktów przemocy skierowanych przeciwko naszym funkcjonariuszom. W rezultacie 11 funkcjonariuszy i jeden pies policyjny doznało obrażeń, próbując wykonywać swoją pracę i chronić społeczności, którym służymy" - przekazał w oświadczeniu komendant policji hrabstwa Hampshire Alexis Boon.

Zamieszki w Southampton po śmierci Henry'ego Nowaka (02.06.2026)
Zamieszki w Southampton po śmierci Henry'ego Nowaka (02.06.2026)
Źródło zdjęcia: Reuters

Sprawa działań funkcjonariuszy w związku ze śmiercią Nowaka skierowana została do Niezależnego Urzędu ds. Postępowania Policji (IOPC). Tragedia wywołała szeroką debatę na temat standardów brytyjskich służb, w tym w szczególności dała argumenty osobom, które alarmują, że policja - w obawie przed zarzutami o rasizm - stosuje inne standardy wobec przedstawicieli mniejszości etnicznych.

Polska ambasada o śmierci Henry'ego Nowaka

Do zabójstwa i zamieszek odniósł się w środę w Izbie Gmin premier Keir Starmer. - Są poważne pytania, które wymagają odpowiedzi, w tym na to, w jaki sposób zarzuty o rasizm wpłynęły na sposób myślenia policji. Wspieramy IOPC w dążeniu do wyjaśnienia wszystkich okoliczności tego zdarzenia. Ale bez względu na ból, jaki odczuwamy, nic nie usprawiedliwia dalszej przemocy i zamieszek. Ataki skierowane wczoraj wieczorem przeciwko funkcjonariuszom policji w Southampton były haniebne i całkowicie niedopuszczalne - mówił Starmer.

Zamieszki w Southampton po śmierci Henry'ego Nowaka (02.06.2026)
Zamieszki w Southampton po śmierci Henry'ego Nowaka (02.06.2026)
Źródło zdjęcia: Christopher Walls/SOPA Images/LightRocket/Getty Images

W środę oświadczenie w sprawie zabójstwa Nowaka wydała Ambasada RP w Londynie. "Do Konsula RP w Londynie wpływają głosy Polaków głęboko poruszonych zabójstwem osiemnastoletniego Henry'ego Nowaka (...). Jesteśmy, jak wiele osób w Zjednoczonym Królestwie i w Polsce, wstrząśnięci tą zbrodnią i ujawnionymi szczegółami. Władze brytyjskie zapowiadają, że po wyroku skazującym sprawcę, kolejnym krokiem będą czynności wyjaśniające działania służb" - napisała polska placówka dyplomatyczna.

Podkreśliła, że Konsul RP wnikliwie analizuje sprawę, uwzględniając jednak zastrzeżenie, że na mocy prawa międzynarodowego nie jest uprawniony do interwencji w odniesieniu do spraw osób posiadających obywatelstwo państwa przyjmującego.

Źródło: PAP
Czytaj także: