W Japonii miało niecodzienne odwrócenie sytuacji: to nie agencja kosmiczna zamykała dla żeglugi wody wokół miejsc startów rakiet, ale to rybacy wymuszali na agencji zawieszanie lotów, aby nie utrudniały połowów.
JAXA starała się o zniesienie ograniczeń, tak aby móc wysyłać na orbitę więcej ładunków, na czym zarabia. Do momentu osiągnięcia porozumienia z lokalnym władzami, wykorzystanie Tanegashimy było ograniczone do kilku "okien" startowych w roku, które łącznie trwały maksymalnie 190 dni.
Władze pozwalały łamać zakaz tylko w wyjątkowych okolicznościach. Na przykład dla wojskowych satelitów szpiegowskich albo sond zmierzających daleko poza ziemską orbitę, które muszą być wystrzeliwywane w ściśle określonym momencie.
Źródło: Spaceflight Now, Courier-journal.com
Źródło zdjęcia głównego: Wikipedia