Chciał przejechać policjanta, ten oddał strzały. Szaleńczy pościg ulicami dwóch miast

Kierujący uciekał przed trzema radiowozami ulicami Zgierza i Łodzi
Kierujący uciekał przed trzema radiowozami ulicami Zgierza i Łodzi
Źródło wideo: Monitoring miasta Zgierza
Źródło zdj. gł.: Monitoring miasta Zgierza
Sceny niczym z filmów akcji rozegrały się na ulicach Zgierza i Łodzi. Trzy radiowozy - straży miejskiej i policji ścigały kierującego samochodem osobowym, który nie zatrzymał się do kontroli. 39-latek próbował potrącić interweniującego policjanta, a ten oddał strzały w kierunku pojazdu. Pościg trwał godzinę.

Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 18. Wszystko zaczęło się w Zgierzu, gdzie strażnicy miejscy, którzy byli na kontroli w lesie Okręglik (granica Łodzi i Zgierza), zauważyli kierującego samochodem Renault, który na ich widok zaczął cofać. To wzbudziło podejrzenia funkcjonariuszy, że może być pod wpływem alkoholu lub środków odurzających.

Szalony pościg ulicami Zgierza i Łodzi

Dalej - jak relacjonuje w rozmowie z tvn24.pl komendant zgierskiej formacji, strażnicy zawrócili i pojechali za kierowcą. - Ten po kilku metrach zatrzymał pojazd, a strażnicy podeszli do auta. Wtedy kierowca gwałtownie ruszył w kierunku ulicy Konstantynowskiej i kontynuował jazdę w kierunku centrum Zgierza. Po chwili zawrócił na rondzie Sybiraków i kierował się dalej ulicą Konstantynowską tym razem do Łodzi. Na granicy obu miast znów zwrócił i ponownie zaczął jechać w kierunku Zgierza - opisuje Dariusz Bereżewski.

Kierujący uciekał przed trzema radiowozami ulicami Zgierza i Łodzi
Kierujący uciekał przed trzema radiowozami ulicami Zgierza i Łodzi
Źródło zdjęcia: Monitoring miasta Zgierza

Dalej kierowca przejechał kilkoma mniejszymi ulica miasta, wyjechał obok urzędu miasta, pojechał do krajowej 91 i znów pojechał w kierunku Łodzi. W tym czasie do pościgu dołączył drugi radiowóz strażników miejskich. Mężczyzna zatrzymał się na skrzyżowaniu, ale na widok funkcjonariuszy, przejechał je na czerwonym świetle i uciekał po trawniku ponownie w kierunku Łodzi.

Pędził na samej feldze

Na ulicy Konstantynowskiej pojawił się nieoznakowany radiowóz policyjny. Funkcjonariusze podjęli próbę zatrzymania pirata drogowego, wtedy doszło do staranowania radiowozu i próby rozjechania policjanta. 39-latkowi udało się uciec i pojechać aż do ronda u zbiegu ulic Szczecińskiej i Świętej Teresy w Łodzi, gdzie zawrócił i znów zaczął szaleńczą jazdę chodnikiem w kierunku Zgierza. - Najeżdżając na chodnik, prawdopodobnie uszkodził przednie koło i tak jechał aż do Zgierza, gdzie wjechał pod prąd na ulicę Sieradzką, doprowadzając do zjazdu kilku prawidłowo jadących kierowców na pobocze. Dalej ucieczkę kontynuował ulicą Aleksandrowską w kierunku drogi ekspresowej S14. Na wysokości miejskiego targowiska jadąc już na feldze, o mało nie uderzył we włączający się do ruchu pojazd. Swoją ucieczkę zakończył przy ulicy Gałczyńskiego, gdzie uderzył w krawężnik i nie mógł odpalić samochodu - przekazuje komendant zgierskich strażników.

Kierujący zaczął uciekać na piechotę, a w jego zatrzymaniu udział brało czterech strażników i dwóch policjantów. - On był pod wpływem jakichś środków odurzających i alkoholu, ciężko było go obezwładnić. Zachowywał się, jakby miał potrójną siłę. To, że nie doszło do tragedii to jest cud - podsumowuje Dariusz Bereżewski.

Kierujący uciekał przed trzema radiowozami
Kierujący uciekał przed trzema radiowozami
Źródło zdjęcia: Monitoring miasta Zgierza

Dwa strzały w kierunku samochodu

Oficer prasowy zgierskiej policji informuje, że mężczyzna jest dobrze znany z wcześniejszych zdarzeń. Potwierdził też informacje przekazane przez strażników miejskich. - Około godziny 19 policjanci zostali powiadomieni przez funkcjonariuszy straży miejskiej o tym, że samochodem osobowym może poruszać się nietrzeźwy kierujący. Policjanci zareagowali natychmiast i gdy zauważyli pojazd, przystąpili do kontroli. Przy użyciu sygnałów świetlnych wydali kierującemu polecenie do zatrzymania. W związku z tym, że kierujący nie zatrzymał się do kontroli, ruszył dynamicznie w kierunku policjanta, ten policjant był zmuszony, żeby oddać dwa strzały w kierunku pojazdu. Kierujący i tak kontynuował swoją ucieczkę - relacjonuje w rozmowie z tvn24.pl, sierżant sztabowy Bartłomiej Arcimowicz I dodaje: - Po dynamicznym pościgu ulicami Zgierza i Łodzi, policjanci zatrzymali osobówkę, za której kierownicą siedział 39-letni mężczyzna. Ustalenia funkcjonariuszy potwierdziły, że posiada on czynny zakaz prowadzenia pojazdów, mężczyźnie została pobrana krew do badań na zawartość alkoholu lub środków odurzających.

Kierujący uciekał przed trzema radiowozami ulicami Zgierza i Łodzi
Kierujący uciekał przed trzema radiowozami ulicami Zgierza i Łodzi
Źródło zdjęcia: KPP w Zgierzu

Mężczyzna przebywa w jednym z łódzkich szpitali. Po tym jak będzie można go przesłuchać, trafi do zgierskiej prokuratury, gdzie usłyszy kilka zarzutów.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: