|

Socjaldemokraci połączyli siły z prawicą i obalili rząd. Tylko co dalej? 

Mężczyzna owinięty flagami Rumunii i Unii Europejskiej uczestniczy w wiecu poparcia dla premiera Iliego Bolojana przed siedzibą rządu w Bukareszcie (3 maja 2026 r.)
Mężczyzna owinięty flagami Rumunii i Unii Europejskiej uczestniczy w wiecu poparcia dla premiera Iliego Bolojana przed siedzibą rządu w Bukareszcie (3 maja 2026 r.)
Źródło: Robert Ghement/EPA/PAP
To było historyczne głosowanie - żaden rumuński rząd nie upadł dotąd przy tak miażdżącej przewadze głosów. Tego samego dnia rumuński lej osiągnął rekordowo niski kurs wobec euro. Kryzys polityczny w Bukareszcie się rozkręca, a zegar odliczający czas na uratowanie unijnych miliardów bezlitośnie tyka. Artykuł dostępny w subskrypcji

Parlament Rumunii obalił we wtorek rząd Ilie Bolojana - liberalnego premiera, który od czerwca 2025 roku stał na czele kruchej, czteropartyjnej koalicji powołanej po to, by powstrzymać marsz eurosceptycznej prawicy. Za wotum nieufności zagłosowało 281 deputowanych - znacznie więcej niż wymagane 233. 

To kolejna odsłona kryzysu, który - zdaniem ekspertów - coraz wyraźniej przybiera charakter systemowy.  

Czytaj także: